Ciężarówka z naczepą wjechała w bariery. S1 przez kilka godzin była zablokowana - foto
Kierowcy podróżujący drogą ekspresową S1 w kierunku Bierunia muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Na wysokości węzła Lipnika doszło do groźnego zdarzenia z udziałem pojazdu ciężarowego, który uderzył w bariery energochłonne.
Do zdarzenia doszło ok. godz. 18.00. Ciągnik siodłowy z naczepą uderzył w bariery i stanął w poprzek drogi. Z uszkodzonego baku pojazdu wyciekł olej napędowy, rozlewając się na jezdnię. Kierujący samochodem osobowym, który poruszał się bezpośrednio za ciężarówką, został zmuszony do gwałtownego hamowania w celu uniknięcia kolizji, co doprowadziło do najechania na tył jego pojazdu przez kolejny pojazd.
W wyniku zdarzenia trzy osoby wymagały pomocy medycznej i zostały przetransportowane do szpitala. Działania ratowników były wieloetapowe - najpierw usunięto elementu rozbitej ciężarówki, a w dalszej kolejności ściągnięto samochód ciężarowy wraz z naczepą na pas awaryjny, a także zdemontowano bariery ochronne, które na skutek uderzenia wystawały na pasy ruchu, stwarzające zagrożenie.
Jak informuje Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach, w wyniku zaistniałej sytuacji oba pasy ruchu w stronę Bierunia została całkowicie zablokowana. Na miejscu pracują wszystkie służby ratunkowe, które zabezpieczają teren i prowadzą działania mające na celu jak najszybsze przywrócenie przejezdności trasy.
Korek na drodze S1 ma około trzech kilometrów. Jego koniec ma miejsce przed węzłem Mikuszowice. Jeszcze przed węzłem patrol ruchu drogowego kieruje na alternatywny objazd przez centrum Bielska-Białej.
Śląska Policja poinformowała, że około godz. 23.30 oba pasy w kierunku Bierunia zostały odblokowane.
bb
Oceń artykuł:
16 5