Finał grają u siebie, gdzie nie przegrali od siedmiu miesięcy. Mecz sezonu już w sobotę - foto
Sandecja Nowy Sącz będzie ostatnim rywalem Podbeskidzia na drodze do awansu. Szósty zespół zasadniczej części sezonu w drugim półfinale pokonał faworyzowaną Olimpię Grudziądz. Do finału dojdzie na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej.
Drugi półfinał nie był porywający. Obydwa zespoły wiedziały, o jaką stawkę walczą, a więcej z gry mieli piłkarze z Nowego Sącza. Goście otworzyli wynik meczu po bramce Tomasza Kołbona, a wyrównał świetnie znany bielskim kibicom Dominik Frelek. Sandecja optyczną przewagę potwierdziła dopiero w trzeciej minucie doliczonego czasu drugiej połowy, gdy po rzucie rożnym do siatki trafił Wiktor Pleśnierowicz.
Taki rezultat oznacza, że finał baraży, których stawką jest awans na zaplecze ekstraklasy rozegrany zostanie przy Rychlińskiego. Po zakończeniu fazy zasadniczej Sandecja była bowiem szósta, a Podbeskidzie czwarte.
Nie wiadomo, czy gotowy do gry będzie Marcin Biernat, który już na początku meczu z rezerwami Śląska Wrocław opuścił murawę, a po spotkaniu z bardzo poważnie wyglądającym urazem nosa udał się na dalsze badania do szpitala. Z obozu Podbeskidzia docierają także informacje o powracających problemach zdrowotnych Krzysztofa Kolanki, który od pewnego czasu zmaga się z powracającym urazem barku.
Podbeskidzie wydaje się faworytem sobotniego spotkania. Zespół pod wodzą trenera Marcina Włodarskiego punktuje najlepiej od pamiętnego sezonu, gdy wywalczył awans do ekstraklasy, ale przede wszystkim od października jest niepokonany na własnym stadionue. Mecz o awans w sobotę o godz. 13.45.
bb
Oceń artykuł:
70 13