Wyroki za wielomilionowe oszustwo w bielskim hotelu. Drogocenną biżuterię podmienili na złom
Bezwzględne wyroki 7 i 11 lat więzienia oraz obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody usłyszało dwoje obcokrajowców, którzy dwa lata temu w hotelu w centrum miasta doprowadzili do oszustwa wielkich rozmiarów poprzez zabór biżuterii wartej ok. 15 milionów złotych. Wyrok we wtorek ogłosił Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej. Oskarżonym przysługuje apelacja, a wspólnicy pary wciąż są na wolności. Wystawiono za nimi m.in. Europejskie Nakazy Aresztowania, wobec podejrzenia że zbiegli z Polski.
Do głośnego przestępstwa doszło w marcu 2024 roku w hotelu mieszczącym się w centrum Bielska-Białej podczas spotkania oskarżonych z przedsiębiorcą działającym w branży jubilerskiej. Para spotkała się z pokrzywdzonym pod pretekstem weryfikacji autentyczności oraz zakupu drogocennych przedmiotów.
Wykorzystała chwilę nieuwagi
W trakcie spotkania 36-letnia wówczas obywatelka Macedonii, wykorzystując nieuwagę sprzedawcy, dokonała podmiany oryginalnej biżuterii i ich certyfikatów. Całość spakowała do oryginalnego opakowania, a następnie zwróciła właścicielowi, zapewniając o chęci sfinalizowania transakcji po niezwłocznym dokonaniu wpłaty na konto. Oszustwo wyszło na jaw, gdy pokrzywdzony, zaniepokojony brakiem przelewu, sprawdził zawartość opakowania. Zamiast diamentów i wyrobów jubilerskich w środku był złom.
Sprawcy, którzy od początku nie planowali zakupu kosztowności, zbiegli z Polski. Dzięki zakrojonym na szeroką skalę działaniom operacyjnym oraz ścisłej współpracy z europejskimi organami ścigania, śledczym udało się namierzyć część grupy przestępczej. Niedługo po zdarzeniu na terenie Włoch zatrzymano dwoje z czworga sprawców - wspomnianą kobietę oraz 40-letniego Włocha pochodzenia romskiego.
Oboje zostali ekstradowani do Polski i osadzeni w areszcie. W toku postępowania przygotowawczego, prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Bielsku-Białej, postawy oskarżonych były różne. 36-letnia Macedonka przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia, natomiast 40-letni Włoch konsekwentnie nie przyznawał się do zarzucanego czynu, próbując marginalizować swój udział w przestępstwie.
Pokrzywdzony wycenił stratę na 15 mln zł
- Pokrzywdzony wycenił straty na kwotę 3,51 miliona euro, co daje sumę około 15 mln zł - informował przed rokiem prokurator Paweł Nikiel, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.
Wyrok ogłoszony przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej, oprócz kary 11 lat bezwzględnego pozbawienia wolności dla obywatelki Macedonii oraz siedmiu lat więzienia dla obywatela Włoch, nakłada na dwójkę oskarżonych również obowiązek solidarnego naprawienia wyrządzonej szkody znacznych rozmiarów. Wyrok jest nieprawomocny, a ewentualną apelację rozpatrywać będzie Sąd Apelacyjny w Katowicach.
Jak poinformowała portal Małgorza Moś-Brachowska, rzecznik bielskiej prokuratury, dwoje wspólników skazanej pary wciąż przebywa na wolności i jest poszukiwanych. Wystawiono za nimi nie tylko listy gończe, ale również Europejskie Nakazy Aresztowania, wobec podjerzania, że przebywają poza terenem Polski.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
61 1