Nocna prohibicja w całym Bielsku-Białej? Prezydencka ankieta pokazuje jednoznaczne wyniki
Zdecydowana większość mieszkańców Bielska-Białej chce zakazu nocnej sprzedaży napojów alkoholowych na terenie całego miasta - to wyniki ankiety ogłoszonej przez prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. Czy to wystarczy, by bielscy radni poparli obywatelski projekt zakazujący sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych?
W badaniu wzięło udział 1356 osób - aż 70,57 proc. głosujących wyraziło poparcie dla tego rozwiązania. Przeciwnych restrykcjom było 28,76 proc. Bielszczan, natomiast 0,66 proc. nie miało zdania.
Uzyskane wyniki mają stanowić głos w dyskusji nad wprowadzeniem zakazu w całym Bielsku-Białej. Choć opinie wyrażone w ankiecie nie są wiążące prawnie, z pewnością będą stanowić sygnał dla radnych.
W marcu do Biura Rady Miejskiej trafił obywatelski projekt uchwały. Za inicjatywą stoi Partii Razem, która zebrała ponad 360 podpisów i oczekuje wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu w godz. 22.00-6.00. Zakaz obowiązywałby w sklepach czy na stacjach benzynowych, ale nie w lokalach gastronomicznych.
Obecnie nocna prohibicja w Bielsku-Białej obowiązuje na Górnym Przedmieściu, Mieszka I i Białej Wschód (obejmującej centrum). Rozszerzenie zakazu ma przyczynić się do poprawy bezpieczeństwo. Inicjatorzy wskazują na Kraków, gdzie nocna prohibicja pozwoliło znacząco zmniejszyć liczbę interwencji policji.
Autorzy wniosku podkreślają również aspekt ekonomiczny, zwracając uwagę na ogromne koszty społeczne nadmiernego spożycia alkoholu. Z drugiej strony przeciwnicy podobnych regulacji często podnoszą kwestię swobody obywatelskiej i nieuchronnych strat dla lokalnych sklepów, a także tworzenie... melin.
bb
Oceń artykuł:
78 39