Kamil Herzyk w ostatnich tygodniach nie próżnował i wylewał siódme poty na dwóch zgrupowaniach wysokogórskich w Hiszpanii i Francji. Nim wyjechał na zagraniczne obozy został żołnierzem i wstąpił do Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego. Cel na najbliższe tygodnie jest jasny - walka o kwalifikację na mistrzostwa Europy w Birmingham i atak na rekord Polski na 5000 m Bronisława Malinowskiego z 1976 roku. Pierwszy start już w najbliższą niedzielę podczas mistrzostw Polski do lat 23.

Bielszczanin ma za sobą intensywny czas, który niemal w całości spędził poza domem. Ostatnie tygodnie to szlifowanie dyspozycji w wysokich górach za granicą. Biegacz ma za sobą intensywny tydzień spędzony w Sierra Nevada w Andaluzji, gdzie trenował w cenionym ośrodku na wysokości 2300 metrów n.p.m., a od początku maja przebywał we Font Romeu we Francji, gdzie spędził trzy tygodnie na zgrupowaniu kadry.

Od jesieni w rozjazdach

Zanim doszło do wiosnnych wyjazdów, 22-latek zaliczył tytaniczną pracę na przełomie roku. Już jesienią trenował we Font Romeu, by potem przenieść się do Wałcza na trening w warunkach sztucznej hipoksji.

Do domu wrócił zaledwie na chwilę w okolicach Bożego Narodzenia, by zaraz po świętach ruszyć na kolejne dwa tygodnie zgrupowania w słonecznej Portugalii, a stamtąd bezpośrednio do ośrodka COS w Spale. Wszystko to działo się w trakcie sezonu halowego, który przyniósł historyczny sukces - kwalifikację na jego pierwsze w karierze mistrzostwa świata na dystansie 1500 m, które w marcu odbyły się w Toruniu.

Niemal równocześnie Herzyk podjął ważną decyzję i dołączył do Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego. - W trakcie sezonu halowego wstąpiłem do Armii Mistrzów - to ogromna duma i zaszczyt. Dołączając do CWZS, rozpocząłem również służbę wojskową. Od teraz mam zaszczyt reprezentować Wojsko Polskie również na płaszczyźnie sportowej, udowadniając, że wiara, honor, walka i ciężka praca prowadzą do realizacji celów. Daje mi to naprawdę wiele możliwości i bardzo pomaga w dalszym rozwoju - mówi.

Minimum nieosiągalne, ale spróbuje z rankingu

Po sezonie halowym przyszedł czas na krótki odpoczynek i powrót do treningów w Spale. Po krótkim pobycie w rodzinnym Bielsku-Białej, lekkoatleta wyruszył na równy miesiąc w wysokie góry. Sezon halowy od początku traktowany był jako etap przejściowy, który ma zaprocentować na stadionie.

Przed młodym biegaczem teraz trudne zadanie. Z racji wieku i specyfiki kalendarza, Herzyk musi mierzyć się minimami dla seniorów, co mocno podnosi poprzeczkę. Zaplanowane w połowie sierpnia mistrzostwa Europy w Birmingham wymagają od zawodników rezultatów na najwyższym światowym poziomie.

- Jako pechowy rocznik, imprezę mistrzowską międzynarodową mam tylko w drugim roku młodzieżowca, czyli to było Bergen, gdzie przed rokiem zająłem czwarte miejsce na 5000 m. Teraz muszę już zmagać się z seniorskimi wskaźnikami kwalifikacji - tłumaczy 22-latek. Wskaźniki te są wyśrubowane. Minimum na dystansie 5000 m wynosi 13:08, co oznacza, że aby je wypełnić, Herzyk musiałby pobiec znacznie szybciej niż rekord Polski legendarnego Bronisława Malinowskiego z 1976 roku, który wynosi 13:17.69.

W niedzielę pierwszy start

Na dystansie 1500 m minimum to około 3:32, a Herzyk ma życiówkę gorszą tylko o 5 sekund. Bielszczanin nie ukrywa, że jego celem jest atak na rekord Polski na 5000 m, ale patrzy na drugą ścieżkę awansu, jaką jest ranking European Athletics. Aby awansować z rankingu, kluczem będzie utrzymanie równej, wysokiej dyspozycji i regularne punktowanie na mityngach o wysokiej randze międzynarodowej.

Kibice nie będą musieli długo czekać na pierwsze efekty wysokogórskich przygotowań Bielszczanina. W niedzielę Herzyk wystartuje w Gliwicach na mistrzostwach Polski do lat 23 na dystansie 5000 m. Kolejne starty to seria zagranicznych mityngów na 1500 i 5000 m, w tym kluczowy bieg na dłuższym z dystansów, zaplanowany pod koniec czerwca we Wiedniu. W dniach 11-12 lipca zawodnik pojawi się na drugich mistrzostwach Polski do lat 23 w Krakowie, gdzie wystartuje na najkrótszym dystansie 1500 m.

Z kolei podczas zaplanowanych w dniach 24-26 lipca seniorskich mistrzostw Polski, zawodnik planuje łączenie obu dystansów, co jest możliwe dzięki sprzyjającemu układowi zawodów. Szczyt formy ma nadejść na drugą dekadę sierpnia, bo Kamil Herzyk wierzy, że uda mu się wywalczyć bilet do Birmingham.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]