Basen za 50 milionów złotych i „nieprzewidziana” woda. Kosztowna awaria i pokrętne tłumaczenia
Ponad 200 tys. zł kosztowała pilna naprawa niecki basenowej na kąpielisku Panorama. W najgłębszym basenie, tuż przy nieczynnej wieży do skoków, doszło do wybrzuszenia dna basenu wykonanego ze stali nierdzewnej. Urzędnicy pytani przez redakcję o przyczynę awarii zmieniali zdanie, a za remont oddanego raptem trzy lata temu obiektu zapłacano z kasy Bielska-Białej, bo nie przewidziano ryzyka infiltracji wód opadowych. Aby nie doszło do podobnej awarii zainwestowano w pompownię.
Nie minęły trzy lata od hucznego otwarcia pływalni Panorama, w trakcie którego na obiekcie lądował nawet helikopter, a warta ponad 50 milionów złotych inwestycja, mierzyła się z poważną awarią. Pracownicy BBOSiR odkryli, że dno najgłębszej niecki, na wysokości wieży do skoków, jest mocno uszkodzone.
Naprawa niecki wraz z budową pompowni
O sprawie poinformował nas anonimowy informator, a potwierdzenie jego słów szybko znaleźliśmy w wykazie umów zawieranych w ostatnim czasie przez Ratusz. Miasto - bez ogłaszania postępowania przetargowego - zleciło firmie, która była głównym wykonawcą modernizacji kąpieliska, roboty budowlane. Z krótkiego opisu zamówienia nie wynika, by doszło do uszkodzenia niecki basenowej. Mowa jest tylko o budowie nowej pompowni na terenie kąpieliska przy ul. Konopnickiej w Bielsku-Białej.
Dopiero po pytaniach redakcji potwierdzono, że zakres prac obejmował także remont niecki. Początkowo urzędnicy wskazali, że przyczyną były wody gruntowe. - W wyniku naporu wód gruntowych na nieckę basenową nastąpiło jej uszkodzenie. Uszkodzony fragment został naprawiony - wskazali urzędnicy.
W tej sytuacji zapytaliśmy, czy przed przystąpieniem do modernizacji kąpieliska badano wysokość wód gruntowych. Urzędnicy szybko zmienili zdanie. To nie wody gruntowe były przyczyną awarii.
Co było przyczyną? Ratusz zmienia zdanie
- Po sięgnięciu do opinii geotechnicznej w dokumentacji projektowej przed budową, która wskazała na brak wód gruntowych w pobliżu niecki basenowej, oraz po analizie przypadku, traktujemy to jako wody infiltracyjne. Spływają one z terenu powyżej niecki (trybuny, plac przed budynkiem głównym) i wlewają się w najniższy punkt terenu pływalni, czyli otoczenie niecki basenu do skoków - to drugie stanowisko Ratusza.
Dlaczego naprawę sfinansowano ze środków z budżetu Bielska-Białej, a nie realizowano jej w ramach gwarancji? Zgodnie z dokumentacją przetargową, inwestor wymagał minimum 36-miesięcznego okresu gwarancji. Basen oddano do użytku w czerwcu 2023 roku, a więc wspomniany termin nie upłynął.
- Zarówno montaż niecki był prawidłowy, jak i materiał, z którego wykonano element spełniał wszystkie wymagania techniczne oraz był zgodny z umową. W konsekwencji nie było podstaw do naprawy gwarancyjnej i podjęto decyzję o działaniach naprawczych oraz instalacji przepompowni - tłumaczą się urzędnicy Ratusza nadzorujący inwestycję. Koszt naprawy zamknął się w kwocie niespełna 209 tys. zł.
Prace realizowano w maju. Basen zostanie otwarty zgodnie z planem 1 czerwca w Dzień Dziecka.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
27 112
Paproki, co nie dotkną, to jest niedokładnie, do poprawki, drożej niż miało być.
Szczególnie redaktor BAK czy też Bartłomiej Kawalec
No to co panowie, po koniaczku?