Odbudowali unikalny obiekt leżący na granicy dwóch gmin. Na otwarcie przyjechał minister - foto
Kompleks skoczni narciarskich na granicy Bystrej i Bielska-Białej doczekał się uroczystego otwarcia po gruntownej modernizacji. W wydarzeniu wziął udział m.in. minister sportu Jakub Rutnicki i prezydenta Jarosław Klimaszewskiego, bo miasto dołożyło się do remontu skoczni na której pierwsze skoki oddawał Kacper Tomasiak.
Remont wymagał sporych nakładów. Gmina Wilkowice pozyskała na ten cel blisko 1,6 mln zł z Ministerstwa Sportu i Turystyki, podczas gdy całkowita wartość prac zamknęła się w kwocie ok. 2,8 mln zł. Przedsięwzięcie wsparły samorządy - miasto Bielska-Białej, Powiat Bielski oraz gminy Buczkowice i Wilkowice.
Zakres robót był szeroki. Wysłużona konstrukcja drewniana wieży ustąpiła miejsca nowoczesnej konstrukcji stalowej. Ponadto wymieniono rozbiegi na obu skoczniach, zamontowano nowy igielit, a także remont systemu odwodnienia. Dzięki temu unikalny w skali regionu obiekt znowu stał się bazą treningową dla skoczków i specjalistów od kombinacji norweskiej, którzy trenują w LKS-ie Klimczok Bystra.
- Skocznia wygląda przepięknie, ale już rozmawiamy na temat szatni. W tej chwili uruchamiamy specjalny program przeznaczony na takie cele. Dziękuję wszystkim, którzy przyłożyli się do tego, że ten obiekt wygląda tak, jak wygląda. To jest coś absolutnie niesamowitego - zachwycał się minister Jakub Rutnicki.
Kompleks skoczni na stoku Koziej Góry w Beskidzie Śląskim powstał na początku lat 70. Początkowo tworzyły go trzy skocznie wyłożone igielitem produkowanym w bystrzańskim klubie. Ponad dekatę temu obiekt przeszedł gruntowny remont, jednak drewniana konstrukcja z czasem zaczęła niszczeć.
Obiekt w Bystrej jest pierwszym etapem nauki skoków narciarskich dla początkujących zawodników, którzy kontynuują często naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego im. Polskich Olimpijczyków w Buczkowicach.
bb
Oceń artykuł:
41 11







