Kierowcy poruszający się w stronę Żywca muszą uzbroić się w cierpliwość. W godzinach szczytu komunikacyjnego na drodze S1 w Bielsku-Białej doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które sparaliżowało ruch w tej części miasta.

Skutki tego incydentu odczuwają przede wszystkim zmotoryzowani stojący w gigantycznym korku na ulicy Żywieckiej. Do groźnie wyglądającego pożaru doszło na S1 na wysokości ulicy Langiewicza, na pasie w kierunku Żywca. Płomienie pojawiły się w samochodzie osobowym, a żywioł objął komorę silnika.

Na miejsce natychmiast skierowano kilka zastępów straży pożarnej, których zadaniem było jak najszybsze opanowanie sytuacji i zabezpieczenie ruchliwej trasy. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Jak przekazał nam dyżurny stanowiska kierowania Komendy Miejskiej PSP w Bielsku-Białej, kierujący pojazdem wyszedł z opresji bez szwanku. Działania gaśnicze na miejscu pożaru dobiegają końca.

Mimo że sytuacja zostaje opanowana, zatory drogowe nie rozładowują się tak szybko. Ruch w kierunku Żywca w miejscu pożaru wciąż odbywa się tylko jednym pasem, co generuje ogromne opóźnienia. Najtrudniejsza sytuacja panuje obecnie na ulicy Żywieckiej, która stanęła w potężnym korku.

bb