To cud, że nikomu nic się nie stało. Kolos pchał osobówkę przez całe skrzyżowanie - foto i film
Mrożące krew w żyłach sceny rozegrały się we wtorkowe popołudnie w centrum Bielska-Białej. Kamera jednego z kierowców zarejestrowała moment, w którym potężna ciężarówka zjechała na drugi pas ruchu, taranując niewielką Toyotę. Następnie kolos przez kilkadziesiąt metrów pchał bezwładnie osobówkę.
Do zdarzenia doszło we wtorek po godz. 15.00 na skrzyżowaniu ul. Żywieckiej, Lipnickiej i Stojałowskiego w Bielsku-Białej. Na nagraniu opublikowanym wczoraj wieczorem na kanale Stop Cham doskonale widać moment, w którym kierujący zestawem ciężarowym nagle zjeżdża ze swojego pasa na sąsiedni.
Jej kierowca - prawdopodobnie z powodu tzw. martwego pola oraz ogromnych gabarytów swojego pojazdu - zupełnie nie zauważył auta. Po tym jak zestaw zahaczył o jadącą prawidłowo Toyotę, osobówka obróciła się w poprzek drogi i zakleszczyła. Ciężarówka pchała bezwładnie samochód bokiem przez kilkadziesiąt metrów, sunąc przez całe skrzyżowanie. Mrożący krew w żyłach przejazd zakończył się po kilku sekundach.
Sytuacja wyglądała poważnie i mogła doprowadzić do tragedii, zwłaszcza w tak ruchliwym punkcie Bielska-Białej. Choć widok mknącej bokiem osobówki pchanej przez kolosa paraliżował świadków, tym razem można mówić o ogromnym szczęściu. W wyniku tego zdarzenia nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Skończyło się jedynie na bardziej poważnych uszkodzeniach blacharskich oraz ogromnym strachu osób podróżujących osobówką. Na miejscu interweniowali policjanci, którzy zakwalifikowali całe zdarzenie jako kolizję drogową, a sprawca został ukarany za doprowadzenie do niebezpiecznej sytuacji na drodze.
bb
Oceń artykuł:
33 4