Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Senatu, podczas którego głosowany będzie wniosek prezydenta Karola Nawrockiego. Propozycja referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej i rosnących kosztów życia dzieli parlamentarzystów z bielskiego okręgu. Jedni chwalą konsekwencję, drudzy mówią o próbie ucieczki.

Przed tygodniem prezydent RP złożył wniosek o referendum ws. unijnej polityki klimatycznej. „Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?” - to proponowane pytanie.

- Rosnące koszty energii, wyższe ceny żywności, zwiększone obciążenia dla przedsiębiorców i rolników to konkretne wyzwania, z którymi mierzymy się w Polsce na co dzień - uzasadnia Karol Nawrocki. Jak tłumaczy, jego wniosek to wypełnienie deklaracji podpisanej jeszcze w kampanii wyborczej z „Solidarnością”.

Zgodnie z prawem, referendum ma prawo zarządzić Sejm lub Prezydent RP za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Senatu podczas którego rozpatrzony zostanie wniosek. Połączone senackie komisje: ds. Unii Europejskiej, gospodarki narodowej i innowacyjności, infrastruktury, klimatu i środowiska oraz rolnictwa i rozwoju wsi rekomendują odrzucenie wniosku o referendum.

- Referendum jest świętem demokracji, ale pytanie jest tendecyjne i tak ocenili je w sondażach Polacy, bo takie zdanie ma blisko 60 proc. Polaków - ocenia senator Agnieszka Gorgoń-Komor. - Można je porównać do pytania, czy chcemy być piękni i bogacji czy brzydcy i biedni? Wiadomo, co każdy odpowie. To próba ucieczki i oderwania uwagi przez prezydenta Nawrockiego od afery Zondacrypto - ocenia senator z Bielska-Białej.

Jaką decyzję ostatecznie podejmie izba wyższa? - Większość w ramach tzw. paktu posiada koalicja rządząca. Można spodziewać się odrzucenia. Jak będą głosować senatorowie, zobaczymy - dodaje Gorgoń-Komor.

Wniosk prezydenta broni Grzegorz Puda. - Karol Nawrocki realizuje postulaty z kampanii, bo deklarował że zwróci się do Senatu z wnioskiem referendalnym. Życzyłbym sobie, żeby obecny rząd zrealizował 100 konkretów, bo dotychczas może udało się kilka - mówi poseł PiS. Pytany czy pytanie nie zawiera tezy odpowiada, że zawiera informację, czego dotyczy. - Mamy wysokie ceny energii, jedne z najwyższych w Europie. Polacy na pewno chcą, by stawki były niższe, ale wiele osób nie wie, skąd to się bierze - dodaje.

Słów krytyki nie szczędzi prezydentowi poseł Mirosław Suchoń. - Prezydent Nawrocki podważając politykę klimatyczną wchodzi w buty niemieckiej partii neofaszystowskiej AfD. Oni też chcą przywiązać nas do ruskich węglowodorów i zniszczyć budowaną od lat niezależność energetyczną - tymi słowami ocenia wniosek o referendum poseł z Bielska-Białej. Zdaniem przewodniczącego klubu parlamentarnego Centrum, to kolejny po zawetowaniu ustawy o Programie Safe i regulującej rynek kryptowalut „wrogi Polsce krok”.

bak