Od ponad tygodnia po ulicach Bielska-Białej kursują nowe, przegubowe elektryki marki Solaris. Zakup pojazdów od początku wzbudzał spore emocje i dzielił mieszkańców na zwolenników i przeciwników elektryfikacji miejskiej floty. Sprawdziliśmy, jak autobusy radzą sobie w codziennej pracy przewozowej, na jakie linie trafiają najczęściej oraz jakie opinie na ich temat mają sami kierowcy.

Autobusy elektryczne po raz pierwszy na linie wyjechały przed tygodniem we wtorek. Dotychczas realizowały zadania na liniach MZK nr 4, 8 i 20 i pokonywał dziennie między 250 a 280 km. Pojazdy wykonywały pełną dzienną pracę przewozową na jednym ładowaniu, bez konieczności doładowywania baterii.

Czekają na mocniejsze ładowarki na zajezdni

Jak nowe pojazdy oceniają kierowcy? - Bardzo pozytywnie - zapewnia MZK. - Pojazdy są dynamiczne, ciche, łatwe w prowadzeniu oraz wyjątkowo komfortowe i ergonomiczne z punktu widzenia pracy kierowcy. Zapytaliśmy też o usterki. - Odnotowano jedną drobną usterkę, związaną z układem sterowania drzwiami.

A jak wygląda kwestia ładowania? Pojazdy mogą być ładowane jedynie na terenie zajezdni i MZK przyznaje, że ten element jest jeszcze w fazie optymalizacji. Obecne warunki nie pozwalają na pełne naładowanie baterii autobusu podczas nocnego postoju. Sytuacja zmieni się w momencie oddania do eksploatacji infrastruktury ładowania o większek mocy, której zakończenie planowane jest w ciągu kilku tygodni.

Docelowo w Cygańskim Lesie powstanie osiem dwustanowiskowych punktów ładowania o mocy od 120 do 180 kW - pięć ładowarek typu plug-in oraz trzy pantografowe umożliwiające szybkie doładowywanie. Łączna moc urządzeń wyniesie 1 080 kW, co pozwoli na jednoczesne ładowanie nawet 16 autobusów. Wtedy proces ładowania będzie trwał od 4 do 6 godzin, w zależności od stopnia rozładowania baterii.

Zakup elektryków dofinansowano z KPO

MZK w ciągu 12 miesięcy przebuduje kompleksowo trzy osiedlowe pętle autobusowe na Beskidzkim, Karpackim i Polskich Skrzydeł. Staną tam m.in. ładowarki pantografowe o mocy 420 kW (pisaliśmy o tym w artykule: Ładowarki o potężnej mocy staną na trzech osiedlach. To obiecywana od lat inwestycja - foto). 

Miejski przewoźnik w ubiegłym roku podpisał dwa kontrakty warte ok. 56 mln zł na mocy których do jego floty trafi łącznie 16 autobusów elektrycznych. Cztery z nich to wspomniane pojazdy przegubowe, które trafiły już do Bielska-Białej. Za kwotę ponad 18,25 mln zł dostarczyła je spółka Solaris Bus & Coach.

Pozostałe 12 sztuk, klasy MAXI, zostanie wyprodukowanych i dostarczonych przez Irizar E-Mobility S.L. To hiszpańskie przedsiębiorstwo z siedzibą w Kraju Basków. W obu postępowaniach wystartowały trzy te same spółki - hiszpański Irizar, turecki Karsan i Solaris, którego właścicielem jest hiszpańska Grupa CAF.

bak