Bielscy radni otrzymali projekt uchwały w sprawie sprzedaży XIX-wiecznej willi Bartelmussa przy ul. Zdrojowej w Bielsku-Białej. To nie pierwsza próba znalezienia nowego nabywcy dla zabytku, który od blisko 14 lat jest pustostanem.

Fabrykancka willa Carla Johanna Bartelmussa powstała na przełomie lat 60. i 70. XIX wieku według projektu Emanuela Rosta z Białej. Przez lata ta okazała budowla z kamiennymi kolumnami toskańskimi oraz tarasami stanowiła jedną z pierwszych rezydencji fabrykanckich w Bielsku. Wokół niej rozciąga się piękny, parkowy ogród, w którym rośnie ponad 50 drzew. Niestety, dawna duma miasta od lat wyłącznie niszczeje.

Na przełomie 2012 i 2013 roku z willi wyprowadzili się ostatni lokatorzy, którzy zajmowali tam lokale komunalne Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Od tamtego momentu obiekt o powierzchni użytkowej przekraczającej 1,1 tys. mkw. pozostaje pustostanem. Później wielokrotnie próbowano sprzedać zabytek.

Ratusz organizował kolejne przetargi i rokowania, obniżano cenę z ponad 2 milionów do 1,8 miliona złotych, ale chętnych brakowało. Potencjalnych inwestorów skutecznie odstraszał fatalny stan techniczny oraz bardzo sztywne i surowe warunki dotyczące błyskawicznego przeprowadzenia kosztownego remontu.

W maju 2021 roku, na wniosek miejskiego konserwatora, willa wraz z ogrodem została oficjalnie wpisana do rejestru zabytków. To najwyższa forma ochrony, która z jednej strony blokuje możliwość wyburzenia, a z drugiej – otwiera nowemu właścicielowi drzwi do starania się o zewnętrzne dotacje na renowację.

Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał już zgodę na sprzedaż zabytkowej willi. Urzędnicy mają nadzieję, że proponowana 70-procentowa bonifikata zrekompensuje przyszłemu nabywcy ogromne nakłady finansowe, jakie trzeba będzie włożyć w ratowanie budynku zgodnie z zaleceniami konserwatorskimi.

Ostateczną decyzję w sprawie zgody na transakcję podejmą podczas najbliższej sesji bielscy radni.

bak