29:24 - to czas tegorocznego zwycięzcy Biegu Fiata. Wyścig rozgrywany na ulicach Bielska-Białej wygrał Derrick Chege Njoroge z Kenii, który miesiąc temu triumfował w maratonie w Krakowie. Ze stratą kilkunastu sekund jako drugi linię mety przekroczył Mateusz Mrówka z Rybnika, który długo dotrzymywał kroku triumfatorowi.

Bieg na 10 km tradycyjnie rozpoczął się pod bramą dawnego zakładu Fiata. Później wyścig rozgrywany był m.in. ulicami Warszawską, 3 Maja, Zamkową, Partyzantów, gen. Maczka, Leszczyńską, Sempołowskiej, PCK aż na Plac Ratuszowy. Niedzielna rywalizacja stała na bardzo wysokim poziomie sportowym.

To był szybki bieg, a wynik zwycięzcy jest o zaledwie 25 sekund gorszy niż absolutny rekord trasy, który został ustanowiony w 2023 roku. W osiągnięciu dobrego wyniku pomagała biegaczom pogoda, która z kolei nie zachęcała kibiców do głośnego dopingu na trasie. Było chłodno i pochmurno, a deszcz nie utrudniał biegu po asfaltowej nawierzchni. W zawodach wystartowało blisko 1500 biegaczy i biegaczek.

Najszybszy okazał się Derrick Chege Njoroge z Benedek Team z wynikiem 29:24. Jako drugi linię mety przekroczył Mateusz Mrówka - 29:42, a trzeci był Gabriel Kuropatwa z Bielska-Białej - 30:13.

Wśród kobiet bezkonkurencyjna była Sylwia Indeka z Jankowic - 34:06, która pokonała dwie Kenijki. Jako druga na mecie zameldowała się Caren Chepkemoi Chepkwony - 34:10 i Loise Wambui Kiarie - 34:27.

bb