Wojna odebrała Lwów, nowym domem stało się Bielsko-Biała. Pani Zofia świętuje setne urodziny - foto
Jako nastolatka ryzykowała życie, przenosząc broń i granaty dla partyzantów, by wysiedlona trafiła przez Katowice do Bielska-Białej. Zofia Ślebarska, mieszkanka Komorowic Krakowskich, świętowała właśnie setne urodziny. Poznajcie niesamowitą historię Lwowianki, która swoje życie na stałe związała z naszym miastem.
Jubilatka urodziła się 13 maja 1926 roku we Lwowie jako córka Feliksa i Adelajdy Irzyniec. Miała troje rodzeństwa: siostrę Helenę oraz dwóch braci - Wiesława oraz Jerzego. W trakcie II wojny światowej jako zaledwie 13-letnia dziewczyna pracowała w bazie aptecznej. - Mama wspominała, że niejednokrotnie zdarzało się jej przenosić granaty czy też broń dla partyzantów - mówił syn jubilatki.
W wieku 18 lat pani Zofia wraz z rodziną została przymusowo wysiedlona ze Lwowa. Musieli zostawić tam kamienicę przy ulicy Domsa 7 (sąsiedni budynek pod numerem 5 należał do rodziny Parandowskich). Po opuszczeniu rodzinnych stron rozpoczęła pracę w Narodowym Banku Polskim w Katowicach.
Tam poznała przyszłego męża, Władysława Ślebarskiego, który był absolwentem Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Asnyka w Białej i Wyższej Szkoły Handlowej w Krakowie, a po wojnie również trafił do NBP. Para wzięła ślub w 1949 roku. Na początku mieszkali w Katowicach-Ligocie, ale po trzech latach przenieśli się z dziećmi - Andrzejem i Marią - do Komorowic Krakowskich. Jubilatka mieszka tu do dzisiaj.
Po przeprowadzce mąż pani Zofii podjął pracę w NBP przy placu Chrobrego w Bielsku-Białej. Ona sama związała się z Bielskim Przedsiębiorstwem Remontowo-Budowlanym. Pracowała tam w księgowości, potem jako sekretarka w „Solidarności” BPRB, a na koniec kierowała hotelem robotniczym przedsiębiorstwa.
Bielszczanka zawsze miała artystyczną duszę. Organizowała zakładowe imprezy i występowała na deskach bielskiego teatru. Prywatnie lubi tradycyjną polską kuchnię - pierogi oraz kotlet z ziemniakami i surówką. Rodzina podkreśla, że jubilatka to prawdziwa mistrzyni ciasta drożdżowego. Pani Zofia doczekała się trojga dzieci, pięciu wnuczek oraz sześciu prawnuków, którzy na co dzień otaczają ją miłością.
bb
Oceń artykuł:
37 0