Mieszkańcy domagają się zmiany przeznaczenia gminnego terenu położonego pomiędzy ul. Krakowską i Lipnicką w Bielsku-Białej. Zielona enklawa, która w wyłożonym planie ogólnym widnieje jako grunt pod zabudowę jednorodzinną, zdaniem lokalnej społeczności powinna pozostać miejscem rekreacji i zieleni. Pod wnioskiem w tej sprawie w krótkim czasie podpisało się ponad 200 osób.

Sześciohektarowy teren położony jest pomiędzy ulicami Świerkową, Plastyków, Spacerową, Tkaczy i Lipnicką. Piotr Bieniecki wskazuje, że dawniej był to grunt szkoły ogrodniczej, ale dziś znajduje się w zasobie gminnym. Dwie dekady temu radni przeznaczyli go w planie miejscowym pod zabudowę jednorodzinną.

- Przy okazji powstawania planu ogólnego wnioskujemy o zmianę go na tereny zieleni i rekreacji - mówi Bieniecki. Głównym argumentem jest funkcja przyrodnicza terenu. - Teren ten stanowi korytarz ekologiczny - jest doliną potoku będącego dopływem Niwki, który przecina teren na dwie części. Z jednej jego strony dolina porośnięta jest lasem samosiejek, z drugiej łąkami - opisuje Bieniecki i dodaje, że zielona enklawa blisko centrum Lipnika stanowi korytarz powietrzny oraz ostoję dla saren czy dzięcioła zielonego.

Dodatkowym argumentem przeciwko zabudowie zielonego terenu jest okalająca go infrastruktura. Gęsta sieć wąskich dróg w tej części Lipnika nie jest przystosowana do obsługi nowego osiedla.

Mieszkaniec wytyka urzędnikom także brak konsekwencji. Podczas spotkań konsultacyjnych przedstawiciele magistratu przekonywali, że Bielsko-Biała się wyludnia, a terenów pod zabudowę jest zbyt dużo. Z tego powodu właściciele niewielkich działek nie mogą uzyskać zgody na ich zabudowanie. Jednocześnie gmina traktuje wspomniany teren zieleni jako „rezerwę inwestycyjną” wartą kilkanaście milionów złotych.

W czwartek na miejscu pojawi się TVP. Zbiórka planowana jest o godz. 16.30 pod Domem Kultury w Lipniku, gdzie realizowany będzie program na żywo. To tam zamierzają publicznie zaapelować do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego o zmianę planu. Podkreślają, że jako teren gminny, obszar ten może zostać objęty ochroną bez konieczności wypłaty odszkodowań - wystarczy jedynie decyzja radnych i prezydenta.

Chwilę po publikacji artykułu otrzymaliśmy stanowisko Ratusza, który rozpatruje wnioski złożone do planu ogólnego. - Teren, który jest przedmiotem zapytania, nie jest w sensie formalnym terenem zielonym. Na obszarze tym od 2007 roku obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego w zakresie mieszkalnictwa, a od 2008 roku w wyniku podziału geodezyjnego jest on rozparcelowany.

- Projekt planu ogólnego powiela jedynie stan istniejący. Zarówno północna część tego obszaru o łącznej powierzchni 15 281 mkw, jak i południowa o łącznej powierzchni 24 233 mkw, rozdzielone pasem zieleni, przeznaczone są w planie miejscowym pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną: wolnostojącą, bliźniaczą lub szeregową. Nieruchomości te nie są w chwili obecnej przewidziane do sprzedaży.

Jak tłumaczy magistat, grunty stanowią rezerwę gminy pod przyszłą zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. Południowy fragment to teren z przeznaczeniem na zieleń i takim pozostanie. Natomiast w wyniku rozpatrzenia przez złożonych przez mieszkańców uwag do projektu planu ogólnego, na teren zieleni przeznaczono dodatkowo działkę nr 3826/3 o pow. ok. 26 a - brzmi stanowisko Ratusza.

bak