Po samotnym finiszu Filip Reha z ATT Investments wygrywa Beskid Race, będący czwartym etapem 50. Kryterium Asów, a na 12. pozycji uplasował się Radosław Frątczak, który był najlepszy z Polaków. Zmagania w trakcie liczącego blisko 160 km etapu rozgrywane były na wymagających rundach ulicami Bielska-Białej i Jaworza.

Od początku startu ostrego peleton nadawał mocne tempo, a grupa główna była mocno rozciągnięta. Już po kilku kilometrach doszło do kraksy, a w jej następstwie jeden z kolarzy wycofał się z wyścigu. Pierwszą rundę peleton ukończył razem, ale po przejechaniu linii mety kolejni kolarze próbowali oderwać się od grupy.

Na czele wyścigu siedmiu kolarzy, na 10 km przed końcem drugiej rundy mają 25 sekund przewagi nad peletonem. Po chwilu w wyniku upadku czołowa grupa liczy już tylko sześciu zawodników.

Po drugiej rundzie przewaga czołówki wzrosła do 55 sekund. Na czele peletonu nadając tempo grupy pościgowej Team Voster, ale na półmetku wyścigu przewaga uciekającej grupy to 1 minuta i 45 sekund.

Kolarze rozpoczynają piątą, przedostatnią rundę ścigania. Finisz powinien nastąpić ok. godz. 18.30. Na początku ostatatniej rundy przewaga czołówki wynosi ponad 2 minuty, ale peleton przyspiesza. 

Na 5 km do mety na czele już tylko trójka kolarzy, ale peleton jest coraz bardziej rozpędzony i ma nadzieję na ostatnich metrach wchłonąć czołówkę. Po samotnej końcówce Beskid Race wygrywa Filip Reha.

xxx

Główny dystans, z jakim przyjdzie się zmierzyć zawodnikom, wynosi dokładnie 159,6 km. Trasa wyścigu została zaplanowana w formie wymagającej rundy o długości ponad 26 km, którą kolarze pokonają sześciokrotnie. Start oraz meta zostały zlokalizowane w sąsiedztwie hali pod Dębowcem.

Z linii startu zawodnicy ruszą ulicami Karbową, aleję Armii Krajowej, Gościnną, Karpacką, Jeżynową, Antyczną, Wapienicką, Cieszyńską oraz Jaworzańską. Następnie peleton uda się w stronę Jaworza, gdzie na wysokości amfiteatru wyznaczono premię lotną. Powrót do Bielska-Białej nastąpi od strony ulicy Zapory, a dalej trasa poprowadzi ulicami Tartaczną, Dębowiec i Skarpową aż do ulicy Karbowej. To właśnie tam, na krótkim podjeździe przed halą widowiskową, kolarze będą walczyć o punkty na premii górskiej.

Kibice powinni spodziewać się finiszu między godziną 18.30 a 19.00, po czym nastąpi dekoracja zwycięzców i oficjalne zamknięcie imprezy. Wyścig prowadzony jest w warunkach ograniczonego ruchu drogowego, a poprzeczne skrzyżowania będą zamykane na czas przejazdu czołówki. Sędziowie będą konsekwentnie zdejmować z trasy zawodników, którzy zanotują stratę większą niż trzy minuty do peletonu.

Zwycięzca wyścigu otrzyma 2700 euro, za drugie miejsce wypłacone zostanie 1350 euro, a za trzecie 600 euro (od podanych kwot odjęty zostanie m.in. podatek). Na nagrody liczyć może 20 najszybszych kolarzy. 

bb