Banialuka po raz kolejny udowadnia, że o najtrudniejszych sprawach można mówić w sposób prosty, a jednocześnie magiczny. Spektakl „Kamyk i Księżyc” to trzecia prapremiera w obecnym sezonie artystycznym, która tym razem zabiera publiczność na kameralną Scenę na Piętrze. To właśnie tam poznajemy historię bohatera, który zmęczony zgiełkiem zaśmieconego świata, postanawia wyruszyć rakietą na podbój Księżyca. Pod płaszczem opowieści o ciałach niebieskich kryje się jednak głęboka lekcja o relacjach, poświęceniu i o tym, co w życiu jest naprawdę najważniejsze.

Jak sobie poradzić z męczącym otoczeniem? Czy ratunkiem jest ucieczka i samotność? Wokół tych tematów, ważnych dla małych dzieci i starszych osób, krąży „Kamyk i Księżyc” - najnowszy spektakl Banialuki.

Kosmiczna ucieczka przed zgiełkiem świata

Jesteśmy w świecie bajkowym, nie dziwią więc mówiące kamyki, które nieustannie stukają zderzając się ze sobą pod wpływem fal gdzieś przy morskim brzegu zanieczyszczonym plastikiem. Tego hałasu ma już dość pewien wrażliwy Kamyk (w tej roli Martyna Gajak-Grzeszczyk). Chce uciec od zgiełku i nadarza się okazja.

Z pomocą spieszy zaprzyjaźniony z nim grany przez Macieja Jabłonowskiego kamyk-konstruktor Kinderek (skojarzenia z zabawkami do samodzielnego złożenia ukrytymi w jajkach niespodziankach – raczej nieprzypadkowe). Przyjaciel stawia szczęście Kamyka wyżej niż swoje, bo pozwala mu odejść w spokojniejsze miejsce. Konstruuje rakietę i Kamyk wyprawia się na Księżyc. Ląduje bezpiecznie. Przeżywa piękne chwile zachwycając się nowym miejscem pobytu. Ma kojącą ciszę, spokój, ciekawe krajobrazy.

Ale po pewnym czasie okazuje się, że nowa, wymarzona lokalizacja nie jest idealna. Kamykowi zaczyna dokuczać nuda i samotność, pojawia się tęsknota za przyjacielem. A przyjaźń i miłość to kwestie w życiu najważniejsze... Tę historię i jej ciąg dalszy opowiadają aktorzy animując lalki. Od razu nawiązują w ten sposób dobry kontakt z widzami. Dwójkę głównych bohaterów wspomagają odtwórcy planet – Magdalena Obidowska (Księżyc) i Ziemowit Ptaszkowski (Ziemia). Mamy więc nawiązania do krążących we wszechświecie ciał niebieskich i lotów kosmicznych, w tym najnowszej, kwietniowej księżycowej misji Artemis 2.

Trzecia premiera w tym sezonie

Widowisko, grane w kameralnej Scenie na Piętrze, jest adresowane do widzów od lat 4, ale przyda się pomoc starszych opiekunów, bo maluszki mogą nie wiedzieć o co chodzi, gdy na scenie mówi się o orbicie, perygeum czy galaktyce. Autorką sztuki, reżyserką i scenografką jest Anita Piotrowska. To jej druga realizacja w Banialuce. Pierwszą, w roku 2022, była jej praca dyplomowa i debiut reżyserski „Włosy Mamy”. Muzykę do obu przedstawień skomponował Maciej Sakowicz-Cempura, muzyk, aktor oraz lalkarz.

„Kamyk i Księżyc” jest trzecią w tym sezonie artystycznym prapremierą w Banialuce. Dyrektor miejskiej instytucji Jacek Popławski podkreśla, że to nie przypadek, ale zaplanowana prezentacja młodych twórców i nowych tekstów poruszających sprawy aktualne, ważne dla młodych widzów i ich opiekunów.

A do rozmawiania z dziećmi o emocjach związanych ze szczęściem, przyjaźnią ale także o radzeniu sobie ze zmęczeniem powodowanym nadmiarem złych, męczących bodźców, zachęcają rodziców i nauczycieli materiały przygotowane przez Monikę Jabłonowską, specjalistkę do spraw edukacji teatralnej.

Zdzisław Niemiec
[email protected]

Zdjęcia: Teatr Lalek Banialuka/Bartek Hałat