To jeszcze spółka komunalna czy fundusz ratunkowy? Dlatego śmieci w Bielsku-Białej są tak drogie?
Na początku maja doszło do kolejnego podwyższenia kapitału BKS przez Zakład Gospodarki Odpadami, a miejska spółka wydatkowała na ten cel 200 tysięcy złotych - dowiedział się portal. Czy rolą komunalnego podmiotu, powołanego do sortowania i przetwarzania odpadów, jest finansowanie zawodowego sportu? Czy lokalny monopolista potrzebuje sponsoringu? To pytanie stawiają sobie mieszkańcy Bielska-Białej, którzy za wywóz śmieci płacą jedne z najwyższych stawek w regionie.
Kwestia sponsoringu sportu zawodowego przez bielskie spółki komunalne, które zgodnie z prawem działają w warunkach monopolu i powołane zostały w celu zaspokojania zbiorowych potrzeb mieszkańców a nie osiągania zysku, od lat budzi uzasadnione kontrowersje. Sztandarowym przykładem jest spółka Aqua, która jako mecenas Podbeskidzia przelewa do klubu piłkarskiego rocznie około 500 tysięcy złotych.
Dotacje z budżetu miasta to za mało?
Pieniądze te zasilają budżet klubu, pozwalając na wypłacanie kontraktów piłkarskich sięgających 25 tys. zł miesięcznie. To kwota wyższa niż wynagrodzenie prezydenta Jarosława Klimaszewskiego, co w kontekście rosnących opłat za wodę i ścieki rodzi pytania o ekonomiczne uzasadnienie takiego działania.
Od trzech lat mecenasem bielskiego sportu stał się kolejny komunalny podmiot. Decyzją władz Bielska-Białej miejska spółka ZGO za kwotę ok. 800 tys. zł kupiła pakiet większościowy siatkarskiego BKS-u. Niedługo później - bez informowania opinii publicznej - rozpoczął się proces podwyższania kapitału zakładowego klubu. Miasto, poprzez swoją komunalną spółkę, zaczęło w ten sposób spłacać długi klubu.
Pierwsze podwyższenie kapitału miało miejsce pod koniec 2023 roku. Czwarty etap tego procesu nastąpił na początku maja tego roku, gdy ZGO objęło kolejne akcje za 200 tys. zł. Łącznie na ten cel przekazano już 721 tysięcy złotych. Jeśli doliczymy do tego umowę na świadczenie usług edukacyjnych wartą 85 tys. zł, suma wsparcia zbliża się do kwoty 800 tys. zł, a wraz z wydatkiem na zakup klubu to ponad 1,6 mln zł.
Czy taki jest cel działania ZGO?
Redakcja zapytała u źródła o merytoryczne i ekonomiczne uzasadnienie takich działań. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak finansowanie BKS wpisuje się w statutowe cele spółki, która powinna zajmować się odpadami (fragment statutu ZGO, w którym określone są cele działania spółki na samym dole).
Prokurent spółki Ewelina Zuziak w przesłanej odpowiedzi nie odniosła się bezpośrednio do tych kwestii. Zapewniła jedynie, że komunalna spółka nie planuje dalszego podwyższania kapitału BKS.
Pytaliśmy także, czy przed podjęciem decyzji o podwyższeniu kapitału BKS wykonano tzw. test prywatnego inwestora. To analiza prawno-ekonomiczna sprawdzająca, czy zaangażowanie podmiotu publicznego odbywa się na zasadach rynkowych. Ma na celu wykazanie, że podmiot prywatny działający w warunkach rynkowych podjąłby taką samą decyzję, co oznacza, że wsparcie nie stanowi niedozwolonej pomocy publicznej.
Prokurent przekazała nam, że wykonano analizę. Ponadto opracowano stosowne założenia mające doprowadzić do niezależności i braku potrzeby dalszego wspierania klubu przez ZGO.
Obejmowanie nowych akcji, to... inwestycja
Kluczowe pozostaje pytanie o pochodzenie funduszy z których komunalna spółka obejmuje akcje klubu siatkarskiego. Czy są to środki z wypracowanego zysku czy pieniądze z wpływów operacyjnych? Tu trzeba pamiętać, że główny przychód spółki, to pieniądze z portfeli Bielszczan pochodzących z opłaty śmieciowej. Stawka za śmieci w Bielsku-Białej wynosi 45 zł od osoby i jest jedną z najwyższych w całym regionie.
- Objęcie nowych akcji zostało sfinansowanie ze środków własnych. Objęcie nowych akcji klubu nie ma wpływu na koszty zagospodarowania odpadów. Jest to wydatek inwestycyjny - twierdzi Ewelina Zuziak.
I tu rodzi się pytanie, jakie środki własne posiada ZGO? Przychody spółki to wpływy z opłaty śmieciowej, umowy z innymi gminami (tych jest coraz mniej, bo spółka przestała być konkurencyjna w regionie) czy zysk ze sprzedaży surowców. Dla dobra mieszkańców jej wszelkie wpływy powinny bilansować koszty operacyjne i wpływać na mniejsze obciążenie portfeli Bielszczan. Tymczasem z komunalnej spółki stworzono sobie fundusz ratunkowy z którego pod płaszczykiem inwestycji finansuje się kolejny klub zawodowy.
xxx
Poniżej cele statutowe ZGO. Nie sposób znaleźć w nich finansowanie klubu sportowego:
§ 4. Podstawowym celem działalności Spółki jest wykonywanie zadań własnych Gminy Bielsko-Biała mających charakter użyteczności publicznej, w szczególności w zakresie:
a) przyjmowania i zagospodarowania odpadów komunalnych;
b) tworzenia i prowadzenia punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych w sposób zapewniający łatwy dostęp dla wszystkich mieszkańców gminy, w tym przyjmowania odpadów zgodnie z Regulaminem korzystania z usług publicznych świadczonych w punkcie selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, a także zagospodarowania odpadów przyjętych do punktów;
c) zapewnienia osiągnięcia odpowiednich poziomów recyklingu i przygotowania do ponownego użycia i odzysku innymi metodami oraz ograniczenia masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji przekazywanych do składowania;
d) realizacji dodatkowych usług w zakresie gospodarki odpadami, w tym tworzenia i prowadzenia punktów napraw i ponownego użycia produktów lub części produktów niebędących odpadami, a także zbierania, magazynowania i utylizacji zwłok zwierząt lub ich części;
e) zapewnienia budowy, utrzymania i eksploatacji własnych instalacji i urządzeń do odzysku i unieszkodliwiania odpadów komunalnych;
f) prowadzenia działań informacyjnych i edukacyjnych w zakresie prawidłowego gospodarowania odpadami komunalnymi, w tym w zakresie selektywnego zbierania odpadów komunalnych.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
122 38
Twoja ironia byłaby zabawna, gdyby wyniki drużyn sportowych nie było coraz słabsze, a przekazywane wsparcie coraz wyższe. Ten system z założenia jest błędny, nie zmusza do wysiłku działaczy, polecam przeczytać na co można wydać dotację z budżetu miasta - głównie na pensje piłkarzy, więc nie myślą o inwestycjach, akademiach, o szkoleniu. Przejadanie środków w kwocie 20 MLN PLN rocznie, przy równoczesnych oszczędnościach w oświacie. Tak, mieszkańcy na pewno będą popierać taki system.
Oni indywidualnie dostają stypendium Prezydenta Miasta. To grosze, gdy zestawimy je ze środkami dla Podbeskidzia czy BKS-u.
I tu sedno, bo wywołałeś dotacje dla remontu skoczni w Bystrej (która częściowo znajduje się w granicach Bielska-Białej). Ta dotacja to bodaj 100 tys. zł, jednorazowo. To tyle ile Podbeskidzie otrzymuje... co kilka dni. Te rzeczy są nieporównywalne.
Nie rozumiesz, i chyba zrozumieć nie chcesz, że skala wsparcia miejskiego przekroczyła granicę dobrego smaku, w obliczu rekordowych cen usług komunalnych i innych danin nakładanych na Bielszczan.
Z jednym się zgadzam coś się musi zmienić, bo te pieniądze są zwyczajnie przejadane lub marnowane, w wyniku nieprzemyślanych decyzji, a osoby za to odpowiedzialne nie ponoszą żadnych konsekwencji, jedyne co im grozi to utrata stanowiska.
Zostawiamy to tak, czy szykujemy się do zbiórki podpisów pod referendum? Nie mówię o odwołaniu Prezydenta Miasta, ale może referendum, w którym mieszkańcy wykażą kierunek i odpowiedzą, czy chcą w opłacie śmieciowej mieć ukryty sponsoring? A może pójść krok dalej i zapytać w ogóle o finansowanie sportu z budżetu Bielska-Białej? To będą środki w wysokości ponad 20 MLN rocznie.
Jeszcze taka refleksja mnie naszła, czy w tym mieście istnieje opozycja?
Od tego właśnie są media. cieszę się, że nasze lokalne media patrzą na nasze publiczne interesy mieszkańców,pieniądze i ich wydatkowanie.
To ważna rola i potrzebna. Dobrze że w obuwie społecznym zadajecie niewygodne pytania.
tu nie chodzi o to czy sportowe- nie, a np. kulturalne -tak. Albo rybki albo akwarium. Czy nigdy nie byłeś na darmowym koncernie np. z okazji dni Bielska-Białej? tam też jest sponsoring spółek miejskich i jakoś nikt wtedy o cenach nie krzyczy. Albo zezwalamy albo nie, bo rozgraniczanie wydarzeń ze względu na rodzaj, to dyskusja o wyższości świąt Bożego narodzenia nad Wielkanocą. Koniec kropka.
Zabawne jest to przeliczanie, że 500 tys. PLN policzone, przeliczone, podzielone, daje 25 groszy miesięcznie. Idźmy w tym duchu dalej, walnijcie stawkę do limitu ustawowego, uzasadnijcie że to nie 25 groszy miesięcznie, a 40 gr i bawcie się dalej w Football Managera, czy tam bardziej Volley.
Takim sposobem wszystko uzasadnisz, ale zdaje się że ci co rządzą to najgłośniej drą mordę o Konstytucji, więc niech nie robią wałów na Mercedesach w spółkach sportowych i ze spółki od śmieci nie robią sponsora, który za wszystko zapłaci.
* - przy urnach wyborczych.
W Bielsku-Białej śmieci odbiera PreZero Bielsko-Biała, a śmieci trafiają do ZGO, są to podmioty komunalne albo z akcjonariatem gminy, a stawki jak wskazałeś mamy tym samym poziomie, co Jaworze i Bestwina.
No to coś tu chyba nie gra, prawda?
PS. W tytule powinna być "dojna krowa", a nie fundusz ratunkowy.