Magiczny przedsmak wielkiego święta. W sobotę szczudlarze i magiczny spektakl czeka w Gemini
Znakomici artyści z trzech kontynentów zaprezentują w Bielsku-Białej swe przedstawienia podczas 31. Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Lalkarskiej, który rozpocznie się 15 maja i potrwa sześć dni. A wstępem do tego wydarzenia będzie - już w sobotę - akcja „Teatr, który łączy” w centrum handlowym Gemini Park.
Program tegorocznej edycji festiwalu jest niezwykle bogaty. Wystąpią cenieni lalkarze z Belgii, Francji, Holandii, Izraela, Japonii, Litwy, Niemiec, Norwegii, Słowenii, Szkocji, Szwajcarii, USA i oczywiście z Polski. Ich spektakle, oceniane przez międzynarodowe jury, powalczą o Grand Prix – nagrodę główną festiwalu – statuetkę wykonaną przez bielskiego, znanego w świecie rzeźbiarza Bronisława Krzysztofa.
Spektakle zaprezentują też studenci uczelni aktorskich z Wrocławia, Białegostoku, Kijowa i Bratysławy. Poza konkursem nie zabraknie także najnowszych widowisk Teatru Lalek Banialuka.
- W 1966 roku Jerzy Zitzman, dyrektor Banialuki, powołał wydarzenie, które miało być centrum dla ogólnoświatowej twórczości teatrów lalek - teatrów ożywionej formy, przedmiotu, animacji. I kto by pomyślał, że 60 lat później będzie ono nadal funkcjonować i spełniać tę rolę! - mówił na konferencji poprzedzającej festiwal Jacek Popławski, dyrektor Banialuki i Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Lalkarskiej.
- Festiwal rozwija się i cały czas jego celem jest być w awangardzie, obserwować i zapraszać to, co jest najciekawsze i najnowsze w świecie sztuki lalkarskiej. W polu naszego zainteresowania są szczególnie spektakle i teatry, które się jeszcze w Polsce nie prezentowały. W ciągu festiwalowych dni mieszkańcy miasta i przyjezdni mają szansę obejrzenia jak największej liczby wartościowych przedstawień - mówił.
Arcydzieła lalkarstwa będą więc w zasięgu ręki. Nie trzeba się obawiać bariery językowej, bo słów padać ma niewiele. W większości spektakli do widzów przemawia budząca emocje akcja ukazywana poprzez animację, a wyobraźnia widzów dopełnia reszty. Nawet nie rozumiejąc słów można przeżywać oglądane widowisko. By jednak ułatwić widzom możliwie pełny odbiór, przygotowano opisy treści, a w niektórych spektaklach aktorzy będą wypowiadać kluczowe słowa po polsku. Przewidziano też tłumaczenia na język migowy.
W programie są spektakle o różnym charakterze - od form kameralnych, opartych na animującym lalki jednym aktorze, po dwa pełne rozmachu wieczorne widowiska plenerowe w wykonaniu artystów francuskich (częściowo przy współudziale grupy bielskich wolontariuszy) - 15 maja na Placu Chrobrego, a dzień później na parkingu przy ulicy Broniewskiego, gdzie planowana jest budowa nowej Banialuki.
Ten festiwal to nie tylko spektakle prezentowane na scenach Banialuki, Teatru Polskiego i w plenerze. Przygotowano też - w Willi Sixta, Książnicy Beskidzkiej i Kubiszówce - duży wybór warsztatów artystycznych, przybliżających tajniki lalkarstwa i tłumaczących idee niektórych przedstawień.
Sześć festiwalowych dni wypełni w sumie blisko 40 wydarzeń. Wstępem do nich będzie – już w sobotę – akcja „Teatr, który łączy światy”, czyli magiczny dzień dla całych rodzin w Gemini Park. W godz. 15.30–19.30 zaplanowano tam teatralne animacje i warsztaty. Wśród publiczności pojawią się aktorzy na szczudłach, w barwnych kostiumach, z katarynką. Centralnym punktem programu będzie - między 17.00 a 18.00 - spektakl parada „Jak ryba w wodzie” w wykonaniu warszawskiego Teatru Akt. To niezwykłe, roztańczone widowisko inspirowane podwodnym światem, pełne fantazyjnych postaci: syren, nimf i meduz. W sferze warsztatowej dzieci i dorośli będą mogli zaprojektować przypinki – unikalne pamiątki z tego wydarzenia.
Szczegółowy program festiwalu TUTAJ.
ZN
Zdjęcie: Paweł Sowa
Oceń artykuł:
11 7