Kierowcy z aktywnymi zakazami prowadzenia pojazdów stają się pomały plagą na bielskich drogach. Tylko w czwartek policjanci zatrzymali w Bielsku-Białej dwoje kierowców, którzy za nic mają przestrzeganie nałożonych na nich sankcji.

Pierwsze zdarzenie miało miejsce na ul. PCK w centrum Bielska-Białej. Mundurowi zatrzymali tam do kontroli Forda, którym poruszał się 32-letni mieszkaniec powiatu cieszyńskiego. Po sprawdzeniu danych mężczyzny w policyjnych systemach szybko wyszło na jaw, że nie powinien on w ogóle znajdować się na miejscu kierowcy. Mężczyzna złamał bowiem sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Niemal identyczny finał miała interwencja na ul. Sterniczej na osiedlu Beskidzkim. W tym przypadku w ręce policjantów wpadła 27-letnia Bielszczanka kierująca Peugeotem. Kobieta, podobnie jak jej poprzednik, zlekceważyła orzeczony wcześniej zakaz. Teraz oboje muszą liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami.

Za złamanie zakazu polskie prawo przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet pięciu lat. O dalszym losie nieodpowiedzialnych kierowców zadecyduje niebawem Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej.

bb