Elitarny klub bielskich stulatków przyjął do swojego grona kolejną osobę. Setne urodziny przed weekendem majowym świętowała Irena Żabińska. Z tej okazji radny Karol Markowski złożył jubilatce życzenia, gratulacje, kwiaty i nagrodę od samorządu.

Irena Żabińska urodziła się 27 kwietnia 1926 roku w Bistuszowej k. Tuchowa. Dzieciństwo i lata młodości w smutnym czasie wojny spędziła w Burzynie. Po wojnie poszła do szkoły pedagogicznej w Tarnowie.

Po ukończeniu Studium Nauczycielskiego, jako nauczycielka języka polskiego, rozpoczęła pracę w Zatorze. Tam poznała swojego męża Józefa, który był studentem historii i nauk społecznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Po ślubie zamieszkali w Rokitnicy i Zabrzu. Tam na świat przyszły ich trzy córki.

Pani Zofia wspólnie z mężem wybudowali dom w Mysłowicach Brzezińce, a potem przeniosła się do Bielska‑Białej. Doczekała się pięciu wnuków i siedmiu prawnuków. - Raczej nie jestem kapryśna jeżeli chodzi o jedzenie. Tradycyjna kuchnia polska to jest to, co lubię - mówił jubilatka. - Mój zawód dawała mi zawsze dużo zadowolenia. Byłam i jestem zakochana w rodzinie, która jest dla mnie najważniejsza - dodała jubilatka.

bb