Dziś w Katowicach startuje jubileuszowe, 50. Kryterium Asów. Ta prestiżowa, pięcioetapowa rywalizacja, wpisana do kalendarza Międzynarodowej Unii Kolarskiej, pojawi się także w naszym regionie. W czwartek kolarze rywalizować będą na górskim etapie z metą w Wilkowicach, w sobotę rundy ulicami Bielska-Białej i Jaworza.

Historia wyścigu sięga 1954 roku, kiedy to Katowice nosiły jeszcze nazwę Stalinogrodu. Pierwszym triumfatorem ścigania został Adam Gęszka, broniący barw Górnika Mysłowice. Przez dekady kryterium organizowane przez Gwardię Katowice stawał się sportową wizytówką regionu, przyciągając najwybitniejszych polskich kolarzy i uznanych gości z zagranicy. Po przerwach wynikających zawirowaniami ustrojowymi, impreza powróciła do kalendarza w 2022 roku dzięki inicjatywie Bogdana Szczygła.

W tym roku impreza zgromadzi na starcie zawodników z całego świata. - Mamy 25 zespołów, w tym osiem grup polskich. Liczba ok. 150 kolarzy na trasie może robić wrażenie, wśród nich zawodnicy z całego świata od Australii i Nowej Zelandii przez Azję, Afrykę, Europę, Amerykę Południową i Północną. Jest to naprawdę wyścig rangi światowej – jak przystało na jubileusz legendarnej imprezy - mówi dyrektor Szczygieł.

Dla kibiców z naszego regionu tegoroczna edycja jest szczególnie ekscytująca, bo dwa z pięciu etapów rozegrane zostaną w sąsiedztwie Bielska-Białej, a peleton - podobnie jak w ostatnich latach -  zawita także na ulice naszego miasta. Wyścig startuje dziś w Katowicach, gdzie rozgrywana będzie pętla na Muchowcu.

Już w czwartek kolarze przeniosą się w Beskidy na etap pod nazwą Laguna Beskidów liczący 145 km. Kolarze wyruszą z Zarzecza i przez Międzybrodzie Żywieckie, Bialski, Porąbkę i Kocierz, gdzie rozegrane zostaną trzy 40-kilometrowe rundy, dotrą do Wilkowic. Organizatorzy zwracają uwagę, że to etap z pagórkami, w którym główną rolę odgrywać będą górale. Kolejnego dnia, w piątek, zawodnicy będą ścigać się w Pszczynie.

Największe emocje w Bielsku-Białej czekają nas jednak w sobotę, gdy zaplanowano czwarty etap – Beskid Race z lotnymi finiszami i górskimi premiami. Odcinek o długości 160 km będzie miał swój start i metę w rejonie hali pod Dębowcem. Kolarze pokonają kilka wymagających rund prowadzących przez Mikuszowice, Kamienicę, Wapienicę i Jaworze, gdzie przy amfiteatrze zlokalizowana zostanie premia lotna.

Rywalizacja zakończy się w niedzielę etapem z Siewierza do Psar, po którym poznamy 50. zwycięzcę Kryterium Asów. W ostatnich latach na liście zwycięzców Kryterium Asów zapisali się Dawid Migas, Paweł Bernas, Adam Kuś oraz ubiegłoroczny triumfator - Michał Pomorski. Kto wygra tym razem? 

bak