Szpecą i od lat nie ma na nich chętnych. Miasto zapowiada demontaż niektórych kiosków - foto
Władze miasta odniosły się do problemu opuszczonych kiosków w centrum Bielska-Białej, zlokalizowanych przy niektórych przystankach MZK. Odpowiedź jest efektem interpelacji radnego Romana Matyi, który kilkukrotnie zwracał się z pytaniami o plany ich zagospodarowania. Zapowiedziano demontaż części z nich.
Jak wynika z przekazanych informacji, kioski zostały zakupione przez gminę w latach 2015–2016. Łączny koszt ich nabycia wyniósł około 750 tys. zł. Ustawiono je w kilku punktach miasta, głównie w rejonie przystanków komunikacji miejskiej przy ulicach: Piastowskiej, 3 Maja, Partyzantów oraz Piłsudskiego.
Od dłuższego czasu część z nich pozostaje niewykorzystana, co od lat budzi krytykę mieszkańców i negatywnie wpływa na estetykę przestrzeni publicznej. W odpowiedzi władze Bielska-Białej przyznają, że sytuacja jest zróżnicowana i nie wszystkie kioski doczekają się tego samego rozwiązania.
W przypadku kiosków przy ulicy Piastowskiej zapadła już decyzja o demontażu, która związana jest z brakiem zainteresowania ich wynajmem, a demontaż zaplanowany jest przy okazji przebudowy drogi. Inne obiekty urzędnicy chcą nadal wynajmować. Kiosk przy ulicy 3 Maja jest obecnie wydzierżawiony, a dla pozostałych planowane są postępowania przygotowywane są postępowania przetargowe.
Jednocześnie urzędnicy zaznaczają, że jeśli nie uda się znaleźć najemców, rozważana będzie likwidacja kolejnych kiosków. W praktyce oznacza to, że ich przyszłość zależy od zainteresowania ze strony przedsiębiorców. - W przypadku braku ofert na dzierżawę kiosków Miejski Zarząd Dróg podejmie kroki zmierzające do demontażu obiektów - zapowiada wiceprezydent Przemysław Kamiński.
W najbliższym czasie mieszkańcy korzystający z przystanków „ozdobionych” zdezelowanymi kioskami, będą musieli uzbroić się w cierpliwość, ponieważ nie wszystkie konstrukcje zostaną szybko zlikwidowane.
pbk
Oceń artykuł:
22 8