To była bardzo niespokojna i pełna pracy majówka dla służb ratunkowych w naszym regionie. Po piątkowym tankowaniu Dromadera uczestniczącego w akcji gaśniczej na zboczach Baraniej Góry i niedzielnej walce z żywiołem na zboczach Magurki, strażacy późnym wieczorem musieli interweniować przy kolejnym pożarze roślinności.

Tym razem ogień pojawił się w miejscowości Stara Wieś. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do dyżurnego o godz. 21.55. Po dotarciu na miejsce pierwszych zastępów okazało się, że płoną trawy oraz nieużytki. Sytuacja wyglądała groźnie, ponieważ płomienie objęły powierzchnię ok. 100 metrów kwadratowych.

Ratownicy natychmiast przystąpili do działań, zabezpieczając teren i podając dwa prądy wody. Po stłumieniu największego ognia strażacy wykorzystali tłumice, aby wyeliminować ukryte zarzewia, a całe pogorzelisko zostało dokładnie przelane wodą. Dzięki sprawnej akcji udało się uniknąć rozprzestrzenienia ognia.

W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a jako przypuszczalną przyczynę zdarzenia ratownicy wskazują zaprószenie ognia. Służby niezmiennie apelują o rozwagę i przypominają, że wypalanie traw jest nie tylko skrajnie niebezpieczne, ale również surowo zabronione. Pożary nieużytków stanowią ogromne zagrożenie dla mienia, okolicznej przyrody oraz życia ludzi i zwierząt. Mimo funkcjonujących mitów, wypalanie nie przynosi pożytku.

bb

Zdjęcie: ogn. Piotr Zontek/KM PSP w Bielsku-Białej