Kontrowersje wokół biletów na mecz w V lidze. Transparent o układach i milionach na płocie - foto
„Miliony z miasta, gdzie się rozeszły?” - pytali na wywieszonym transparencie kibice BKS Stal podczas niedzielnego meczu z rezerwami Podbeskidzia. Sympatycy gości w ten sposób zareagowali na decyzję o wprowadzeniu płatnych wejściówek na mecz, który zazwyczaj jest darmowy. Gospodarze tłumaczą się kwestiami bezpieczeństwa.
Wstęp dla osoby dorosłej na niedzielny mecz w V lidze kosztował 20 zł. To spora kwota, jeśli weźmiemy pod uwagę, że bilet na mecz Podbeskidzia w drugiej lidze to 30 zł w przedsprzedaży, a na Rekord 25 zł.
Zdaniem kibiców BKS, gospodarze z premedytacją ustalili taką kwotę, by zniechęcić kibiców gości do obecności na trybunach. - To zaprzeczenie idei sportowej rywalizacji - uważają sympatycy Stali, którzy w licznej grupie pojawili się w niedzielę pod stadionem w Wapienicy. Na trybunę jednak nie weszli, a wywiesili wymowny transparent: „Miliony z miasta, gdzie się rozeszły? Na wasze układy, na wasze przekręty”.
Zapytane o powody decyzji władze Podbeskidzia tłumaczą, że klub wprowadzł bilety na niedzielne spotkanie w Wapienicy z powodu oceny ryzyka. - Klub był zobowiązany do zwiększenia poziomu zabezpieczenia, w tym liczby służb porządkowych oraz dodatkowych środków ochrony. Tego typu działania na meczach rezerw Podbeskidzia mają charakter standardowy i są podejmowane w przypadku spotkań o podwyższonym zainteresowaniu lub zwiększonym ryzyku organizacyjnym - przekazuje rzecznik klubu Piotr Porębski.
Analogiczne rozwiązania na meczach rezerwa Podbeskidzia stosowano już wcześniej, m.in. w poprzednim sezonie przy okazji meczów z ROW-em 1964 Rybnik oraz Odrą Wodzisław i w ramach przyjazdu ich zorganizowanych grup kibiców, kiedy również wprowadzano formułę imprezy biletowanej.
- Podkreślamy, że decyzje te nie są skierowane przeciwko żadnej grupie kibiców, a wynikają wyłącznie z obowiązków organizatora oraz troski o bezpieczeństwo wszystkich uczestników - zapewnia klub.
bak
Oceń artykuł:
71 44
I potem zdziwienie, że nie ma poważnego sponsora. No kto normalny będzie chciał się pod to podpisać? Firmy dziś uciekają od jakiegokolwiek ryzyka wizerunkowego, a tutaj praktycznie nic się nie zmienia – mam wręcz wrażenie, że momentami jest gorzej.
Do tego kibicowanie sprowadzone głównie do ciągłego ataku na jeden klub… trochę słabe. Zamiast budować coś wokół swojej drużyny, to wszystko kręci się wokół konfliktu. Smutne, bo potencjał pewnie by się znalazł.
A to ciągłe powoływanie się na „100 lat tradycji”? Fajnie brzmi, tylko że sama tradycja nie gra w piłkę. Prawda jest taka, że w futbolu ten klub nigdy nic wielkiego nie osiągnął i bez zmiany podejścia raczej się to nie zmieni.
Ciekawe czy jak bym poszedł na mecz w niedzielę TSP z dzieckiem do wpaniecy to mógłbym bezpiecznie przejść obok kibiców bks...
Ostatnie wasze "małe derby" to pokaz obrażania i wulgaryzmów. Tak samo w internecie. Na tym polega ta wasza dobra atmosfera? Mamy chyba jednak inną wizję kibicowania.
Zapraszam na mecz BKS-u. Przekonaj się sam czy jest tak strasznie. Zobaczysz, że mimo wyników chodzi tam całkiem sporo ludzi a atmosfera jest bardzo dobra. I o dziwo nikt nikogo tam nie bije a ochrona jest zbędna.
Podbeskidzie z defraudacji i wiecznych długów,
jednych i drugich mieszkańcy B-B mają serdecznie dość.
No świat nie widział