Bielski sanepid bije na alarm. Porażający raport ukazujący lawinowy wzrost odmów szczepień
Gwałtowny wzrost liczby odmów szczepień oraz niepokojące zmiany w statystykach chorób zakaźnych to główne wnioski z najnowszego raportu bielskiego sanepidu. Choć ogólny poziom wyszczepialności wciąż wydaje się stosunkowo wysoki, spadek odporności zbiorowej przeciwko niektórym chorobom staje się faktem.
Sytuacja w gabinetach pediatrycznych z roku na rok staje się coraz trudniejsza. Pod nadzorem Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bielsku-Białej znajduje się ponad 68 tys. mieszkańców, którzy nie ukończyli 19. roku życia. Coraz liczniejsza grupa rodziców świadomie rezygnuje z profilaktyki zdrowotnej.
Skala zjawiska jest porażająca - w ub. roku odnotowano aż 1941(!) przypadków dzieci nieszczepionych z powodu braku zgody opiekunów. Aby zrozumieć tempo tego trendu, warto spojrzeć w przeszłość. Jeszcze w 2012 roku odnotowano zaledwie siedem odmów, w ostatnich latach w granicach 150-200 rocznie.
Kluczowym wskaźnikiem dla epidemiologów jest tzw. zamknięcie szczepień podstawowych, czyli zestawienie wszystkich obowiązkowych dawek wykonanych do trzeciego roku życia. Z danych bielskiego sanepidu wynika, że o ile większość szczepień ochronnych utrzymuje się na bezpiecznym poziomie 95,8 proc. i wyższym, o tyle niektóre obszary budzą niepokój. Najgorzej sytuacja wygląda w przypadku szczepień przeciwko odrze, śwince i różyczce, gdzie wyszczepienie populacji w regionie spadło do poziomu 92,7 proc.
Nieco lepiej, ale wciąż blisko granicy ryzyka, prezentują się statystyki dotyczące szczepień przeciwko pneumokokom (95,52 proc.). Lekarze alarmują, że każdy spadek poniżej progu 95 proc. stanowi realne zagrożenie dla utrzymania odporności zbiorowej, która chroni najsłabsze jednostki.
Statystyki zachorowań pokazują wyraźne przetasowania w aktywności poszczególnych patogenów. Sanepid odnotował znaczący wzrost zachorowań na ospę wietrzną - w ostatnim roku zachorowało 666 osób, podczas gdy rok wcześniej było to 508 przypadków. Bardzo aktywny pozostawał również wirus RSV, który atakował przede wszystkim dzieci do 4. roku życia. Z optymistycznych akcentów warto wymienić spadek zachorowań na krztusiec oraz błonicę - w przypadku tej drugiej liczba chorych stopniała z 254 do zaledwie 65 osób.
bb
Oceń artykuł:
18 23Komentarze 3
