Nie ma miejsca dla przestępców. Bielscy pogranicznicy wyrzucili z kraju recydywistów
Bielscy pogranicznicy zatrzymali obywateli Ukrainy, którzy w rażący sposób naruszali polski porządek prawny. Wynikiem tych działań jest wydalenie z kraju grupy mężczyzn, których dalsza obecność w Polsce została uznana za niepożądaną.
Wśród osób, które zatrzymali m.in. bielscy pogranicznicy i zastosowano procedurę przymusowego doprowadzenia do granicy, znalazło się trzech obywateli Ukrainy. Ich kartoteki obfitowały w wyroki za poważne przestępstwa, które bezpośrednio uderzały w bezpieczeństwo publiczne. Zatrzymani odpowiadali przed sądami za posiadanie narkotyków, kierowanie gróźb karalnych i stosowanie przemocy.
Na liście ich przewinień znalazły się także kradzieże z włamaniem oraz skrajna nieodpowiedzialność na drogach - prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu przy jednoczesnym łamaniu zakazów.
Wszyscy trzej mężczyźni zostali już pod konwojem służb odstawieni do granicy polsko-ukraińskiej i przekazani sąsiadom. Wszyscy otrzymali decyzje z zakazem powrotu na okres od sześciu do siedmiu lat.
- Zgodnie z obowiązującym prawem cudzoziemiec, który uporczywie narusza polskie prawo, nie stosuje się do przepisów i jego zachowanie wskazuje, że nie zamierza respektować porządku prawnego może zostać przymusowo doprowadzony do granicy i przekazany władzom swego kraju nawet wtedy, gdy przebywa w Polsce legalnie. W wydawanej mu decyzji nakazującej opuszczenie terytorium Rzeczpospolitej Polskiej zakaz ponownego wjazdu określa się wtedy na okres minimum pięciu lat - przekazują pogranicznicy.
bb
Oceń artykuł:
61 0