Dwie nieprzytomne osoby znaleziono w domu w Bestwince. Na miejscu trwała reanimacja mężczyzny, a kobietę przetransportowano śmigłowcem LPR do Katowic. Wstępne ustalenia wskazują, że do tragedii mógł przyczynić się ulatniający gaz.

Do zdarzenia doszło przed godz. 10.00 w Bestwince. Służby powiadomiła kobieta zajmująca budynek. Po dotarciu na miejsce służb w budynku zastano dwie nieprzytomne osoby - 84-latka i 53-latki.

Na miejsce udały się co najmniej dwie załogi ratownitwa medycznego, zastępy strażaków, policja, a ponadto zadysponowano śmigłowiec LPR. Z informacji przekazanych nam przez asp. sztab. Przemysława Kozyrę z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej wynika, że na miejscu prowadzono reanimację 84-latka. Z kolei kobietę na pokładzie śmigłowca przetransportowano na toksykologię szpitala w Katowicach.

Podczas działań sprawdzono budynek pod kątem obecności tlenku węgla, ale pomiary nie wykazały zagrożenia. Stwierdzono natomiast wyciek gazu w rejonie kuchenki gazowej oraz gazomierza.

Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia poprzez zakręcenie zaworu instalacji i odłączenie energii elektrycznej, a także powiadomili odpowiednie służby. Przyczyny zdarzenia ustala policja.

bak

Zdjęcie: Piotr Zontek/Komenda Miejska PSP w Bielsku-Białej