W trakcie czwartkowej sesji Rada Miejska w Bielsku-Białej podjęła kilka uchwał dotyczących likwidacji placówek oświatowych. Nim doszło do głosowania wiceprezydent Igor Kliś poprosił o zdjęcie z porządku obrad uchwały dotyczącej likwidacji Przedszkola nr 29. - To ostrożność procesowa - tłumaczył. Jeden z rodziców został stroną w postępowaniu i złożył zażalenie na opinię kuratora, którą rozpatrzy Ministerstwo Edukacji Narodowej. To trzecia sprawa rozpatrywana w Warszawie.

Ostatecznie podczas sesji podjęto uchwały o likwidacji Przedszkola nr 8 na osiedlu Karpackim, nr 26 na Leszczynach oraz jednej z dwóch lokalizacji placówki nr 43 w Hałcnowie. Uchwały wchodzą w życie z końcem sierpnia i od nowego roku szkolnego przedszkola lub ich siedziby zostaną zlikwidowane.

Miasto kieruje się ostrożnością procesową

Na początku sesji z porządku obrad wykreślono uchwałę w sprawie likwidacji Przedszkola nr 29 na osiedlu Górne Przedmieście. Decyzję uzasadniał wiceprezydent Igor Kliś. - Piłka jest w grze, a nic się nie stanie, jak przesuniemy tę kwestię na kolejną sesję. To taka ostrożnośc procesowa - uzasadniał urzędnik.

Tym samym w Ministerstwie Edukacji Narodowej ważą się losy aż trzech bielskich placówek oświatowych - Przedszkola nr 16 i Szkoły Podstawowej nr 39 dla których kurator oświaty wydał negatywną opinię. W przypadku Przedszkola nr 29 opinia była pozytywna, ale stroną w sprawie został jeden z rodziców.

- Po tym, jak kurator wydał postanowienie - pozytywną opinię - złożyłem pismo, w którym przystąpiłem do postępowania jako strona. Jednocześnie złożyłem zażalenie. W mojej ocenie przy wydaniu opinii naruszono przepisy prawa oświatowego i zasady postępowania administracyjnego - mówi nam Roman Szybiak.

Rodzic wskazuje na szereg uchybień

Zdaniem przewodniczącego rady rodziców Przedszkola nr 29 urzędnicy w trakcie procedury nie dopełnili kilka formalności. - Wśród najważniejszych zarzutów znalazła się informacja, że do rodziców pochodzenia ukraińskiego zawiadomienie zostało skierowane wyłącznie w języku polskim - wymiania Bielszczanin.

- Poza tym rodzicie powinni być powiadomieni o zamiarze zamknięcia przedszkola co najmniej na pół roku przed terminem likwidacji, a więc do końca lutego. Tymczasem w marcu zapisało się troje nowych dzieci. A więc ich rodzice nie zostali powiadomieni w tym terminie i nie będzie się już tego dało zrobić - mówi i dodaje, że kurator w przypadku Przedszkola nr 16 wytknął podobne błędy i wydał negatywną opinię.

Zażalenia rozpatruje Ministerstwo Edukacji Narodowej. Przed tygodniem organ był w posiadaniu tylko jednego z nich. - Zażalenie na postanowienie Śląskiego Kuratora Oświaty negatywnie opiniujące zamiar likwidacji Przedszkola nr 16 w Bielsku-Białej - precyzuje Ewelina Gorczyca, rzecznik prasowy MEN. Pytaliśmy, jak długo trwa procedura rozpatrzenia odwołania, ale dotychczas nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]