„Krecik” ruszy z Bielska-Białej do Cieszyna. To nie jedyna trasa retro składu w naszym regionie - foto
Choć oliwkowe wagony pociągu PKP Intercity „Nieśpieszny” dopiero co opuściły nasz region, to latem i jesienią na bielskim dworcu znów usłyszymy ich charakterystyczny stukot. Tym razem skład nie tylko przenocuje w Bielsku-Białej, ale zabierze pasażerów m.in. w wyjątkową trasę nad Olzę i przez trzy dni będzie podróżował po regionie.
To będzie wielka gratka dla pasażerów z Bielska-Białej i Cieszyna, choć trochę trzeba będzie na nią zaczekać. Informację o dodatkowej wizycie retro składu przekazał nam poseł Mirosław Suchoń. - Udało się zorganizować kolejne wizyty „Nieśpiesznego” w naszym regionie - mówi szef sejmowej komisji infrastruktury. Najpierw w sobotę, 25 lipca, „Nieśpieszny” pojawi się na bielskim dworcu w drodze do Zakopanego.
- Po raz trzeci „Nieśpieszny” pojawi się w naszym regionie najprawdopodobniej w weekend 18-20 września - zdradza szczegóły poseł Suchoń. W piątek pociąg o nazwie „Maluch” wyruszy w trasę z Warszawy i zakończy bieg na stacji Bielsko-Biała Główna. Dzięki temu mieszkańcy regionu otrzymają kolejną szansę na przyjrzenie się z bliska detalom, które dekady temu były codziennością na polskich szlakach.
Największa gratka czeka pasażerów i miłośników kolei dzień później. W sobotę rano pociąg o nazwie „Krecik” wyruszy w trasę z Bielska-Białej do Cieszyna, ale przez Wisłę Głębce. W drodze powrotnej skład jechać będzie przez Zebrzydowice, Bohumin, Chałupki, Racibórz, Rybnik oraz Czechowice-Dziedzice.
W niedzielę, 20 września, retro skład „Wędrowiec” wyruszy w podróż powrotną w godzinach porannych z Bielska-Białej do Warszawy przez Wadowice, Kraków Płaszów, Rzeszów, Sandomierz oraz Radom.
Sprzedaż biletów na kurs rozpocznie się w okresie wakacyjnym na około 30 dni przed terminem.
Poprzednia wizyta pociągu pokazała, jak wielki głód nostalgii drzemie w mieszkańcach regionu, bo „Nieśpieszny” przyciągnął tłumy nie tylko na bielskim dworcu, ale również w innych miejscowościach regionu. Dla starszych to wzruszający powrót do lat młodości, dla młodszych wyprawa w świat bez nowoczesnych wyświetlaczy, za to z niepodrabialnym klimatem oraz stukotem kół.
Wnętrze pociągu to prawdziwe muzeum na kołach. Na pasażerów czekają przedziały z charakterystyczną kratką na obiciach siedzeń, historyczne zasłonki w oknach oraz kultowy wagon barowy WARS z menu, w którym króluje chleb ze smalcem, smażona kiełbasa z cebulką oraz oranżada z Bolkiem i Lolkiem.
bak
Oceń artykuł:
77 6
Pomysł PKP IC to strzał w dziesiątkę. Natomiast Polregio nie potrafi wykorzystać potencjału starych składów, tylko najlepiej szybko wywozić je na złom. W głównej mierze chodzi o wagony piętrowe Bipa oraz późniejsze Bohuny, czy nawet wagony 120A Bonanza, których ostatnie sztuki stoją na bocznicach w krzakach i niszczeją. Tego typu wagony były kiedyś codziennym widokiem chociażby na bielskim dworcu. Pociągi np. INTERREGIO RETRO zestawione z takich wagonów byłyby kolejnym turystycznym hitem na polskich torach.