Rowery w biurze i naklejka na drzwiach. Pół miliona złotych za usługę, której nie widać - foto
Czy strona internetowa i rowery schowane wewnątrz biura podróży wystarczą, by uznać usługę za dostępną dla rynku? To pytanie towarzyszy staraniom o refundację kwoty ponad 500 tys. zł za projekt HoReCa z KPO pt. „Zwiedzanie na dwóch kółkach”, który dotyczy uruchomienia wypożyczalni rowerów elektrycznych w Bielsku-Białej. Przedsiębiorca zapewnia, że na drzwiach widnieje informacja o wypożyczalni. - Do dziś żadne nakłady finansowe w ramach projektu nie zostały zwrócone - dodaje.
Choć drogie jednoślady zostały zakupione, to zorientowanie się, że przy ul. Ratuszowej w Bielsku-Białej działa punkt, w którym turysta czy mieszkaniec mógłby je wynająć, graniczy z cudem. Na sprawę uwagę zwrócił nam Czytelnik, po tym jak nie doszukał się śladów nowej działalności w miejscu, gdzie działa spółka.
PARP nie ujawnił nam szczegółów
Wizja lokalna na miejscu potwierdziła te informacje. Pod wskazanym adresem próżno szukać szyldu, tablicy z logo czy nazwą wypożyczalni albo choćby roweru wystawionego przed budynkiem. Próba znalezienia wypożyczalni w postaci zwykłej wizytówki w Google Maps, również kończy się niepowodzeniem.
W tej sytuacji o realizację umowy zapytaliśmy w PARP, podejrzewając, że została rozwiązania. Operator wyprowadził nas z błędu. - Przedsięwzięcie pt. „Zwiedzanie na dwóch kółkach - uruchomienie nowej usługi turystycznej w województwie śląskim w formie wypożyczalni rowerów górskich celem zwiedzania okolic Bielska-Białej” zostało skontrolowane 13 listopada ub. roku. Przeprowadzona kontrola zakończyła się wykonaniem przez przedsiębiorcę zaleceń pokontrolnych - mówi Aneta Zielińska-Sroka, rzecznik PARP.
Pytania o szczegółowy zakres zaleceń pokontrolnych oraz o to, czy wobec firmy toczy się obecnie postępowanie wyjaśniające, pozostają na razie bez precyzyjnej odpowiedzi. PARP od kilku dni milczy na nasze kolejne pytania w kwestii dalszych kroków, jakie zostaną podjęte wobec beneficjenta.
Rowery są w środku, na drzwiach naklejka
Zgodnie z zasadami, beneficjent otrzyma zwrot pieniędzy dopiero wtedy, gdy usługa realnie zaistnieje na rynku i stanie się dostępna. - Oferta musi być widoczna na rynku, a każdy potencjalny klient powinien mieć realną możliwość skorzystania z niej. Po potwierdzeniu, że rynek „widzi” usługę, zaczyna biec obowiązkowy 12-miesięczny okres trwałości projektu - mówi nam osoba znająca szczegóły projektu HoReCa z KPO.
W przypadku bielskiej wypożyczalni działającej w biurze podróży, o której mało kto wie, a znalezienie informacji wymaga co najmniej znajomości jej nazwy, wykazanie tego faktu może okazać się trudne.
Skontaktowaliśmy się z jednym z dwóch wspólników spółki, która realizuje projekt. Zapewnił nas, że na drzwiach biura podróży wisi informacja, że działa tu wypożyczalnia rowerów. - Założona została strona internetowe i profil Facebook - mówi bielski biznesmen. A rowery? - Są wewnątrz lokalu - zapewniono nas.
Czy to wystarczy, by kontrolerzy uznali, że wypożyczalnia jest „widoczna” i dostępna dla klientów?
xxx
Sprawa dotacji z KPO dla sektora HoReCa od miesięcy budzi kontrowersje oraz jest przedmiotem licznych kontroli. Operatorem programu m.in. w województwie śląskim była Agencja Rozwoju Regionalnego w Bielsku-Białej. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że dokumentami w zakresie projektów interesują się policjanci wydziału ds. przestępczości gospodarczej, którzy działają na wniosek Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Sprawdzając m.in., kto przygotowywał wnioski o dotacje dla przedsiębiorców.
bak
Oceń artykuł:
47 10