To już niemal tradycja, która wpisała się w wiosenny kalendarz Bielska-Białej. Kaczka krzyżówka od kilku lat wybiera na swój dom wyjątkowo nietypową lokalizację, decydując się na założenie gniazda i wyprowadzenie lęgu na dachu Galerii Sfera II. Choć miejsce to wydaje się bezpieczne, to dla młodych jest pułapką bez wyjścia.

Okres lęgowy kaczek krzyżówek przebiega głównie między kwietniem a lipcem, o czym doskonale wiedzą już mieszkańcy apartamentów zlokalizowanych na wyższych piętrach popularnej galerii handlowej. Po raz kolejny zmuszeni byli wezwać pomoc do małych kaczuszek, które utknęły na wysokości.

Kacza mama kieruje się instynktem, szukając spokoju wśród zarośli na wysokości czwartego piętra. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy wyklute kaczuszki muszą trafić do wody. Jako nieloty nie mają szans na samodzielne i bezpieczne pokonanie bariery, a jedyną alternatywą byłby ryzykowny skok.

Sytuacja ta od lat powtarza się regularnie. Dzięki sprawnej akcji Fundacji Mysikrólik małe kaczki zostały szybko złapane oraz bezpiecznie przetransportowane nad rzekę Białą, która przypływa tuż obok Galerii Sfera. Tam następuje najbardziej wzruszający moment całej operacji, czyli tzw. wodowanie.

Kaczej mamy nie trzeba odławiać. Wykorzystuje się naturalną więź z młodymi - nawoływanie uwolnionych kaczuszek przyciąga matkę, która zlatuje na lustro wody. Tak było i tym razem. - Kolejny raz się udało, rodzinka w komplecie, no i cóż - do zobaczenia w przyszłym roku - kończy Mysikrólik.

pbk