Wirtualne tokeny zamiast 550 tys. zł nagrody. Kacper Tomasiak poszkodowany w giełdowej aferze
Afera wokół giełdy Zondacrypto, która jest sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego, nabiera tempa. Wśród poszkodowanych ma być Kacper Tomasiak, który podczas niedawnych igrzysk zdobył trzy medale. Nagroda skoczka w kwocie 550 tys. zł pozostaje wirtualna, podobnie jak tokeny, które otrzymał od sponsora.
Jak wynika z najnowszych doniesień TVN24, w gronie osób mających poważne problemy z odzyskaniem należnych im środków jest co najmniej czworo sportowców, którzy po igrzyskach olimpijskich otrzymali nagrody od Zondacrypto. W gronie pokrzywdzonych miał znaleźć się Kacper Tomasiak.
Skoczek narciarski wciąż czeka na realną wypłatę swojej nagrody. Za sukcesy wywalczone na skoczni sportowiec otrzymał wirtualne tokeny, których wartość wyceniono na 550 tysięcy złotych.
Z ustaleń dziennikarzy TVN24 wynika, że polski medalista nie może obecnie spieniężyć otrzymanych cyfrowych aktywów. Przedstawiciele giełdy mieli przekazać skoczkowi informację, że jakiekolwiek ruchy finansowe związane z wypłatą równowartości tokenów będą możliwe najwcześniej pod koniec kwietnia.
Tomasiak nie jest jedynym reprezentantem Polski, który boryka się z brakiem dostępu do wygranych pieniędzy. Jako pierwszy o problemach publicznie opowiedział łyżwiarz szybki Damian Żurek. Sportowiec, który dwukrotnie otarł się o podium olimpijskie, znalazł się w wyjątkowo trudnej sytuacji życiowej.
Żurek zdążył już podpisać akt notarialny na zakup mieszkania, zakładając, że część kwoty pokryje z funduszy wywalczonych na igrzyskach. Zamiast gotówki na koncie, dysponuje jedynie wirtualnym zapisem w systemie sponsora PKOl, który zmaga się obecnie z ogromnymi kłopotami wizerunkowymi i operacyjnymi.
Dalsze śledztwo dziennikarskie wskazuje, że lista poszkodowanych jest znacznie dłuższa. Wiadomo już o co najmniej dwóch kolejnych polskich olimpijczykach, którzy znajdują się w identycznym położeniu.
Współpraca PKOl z giełdą Zondacrypto od samego początku budziła liczne znaki zapytania. Umowa została sfinalizowana pod koniec października 2025 roku, a jej uroczyste ogłoszenie miało miejsce w luksusowej scenerii Monako. Część członków prezydium PKOl twierdziła, że nie została poinformowana o szczegółach kontraktu, który zakładał m.in. uczynienie giełdy sponsorem tytularnym siedziby PKOl w Warszawie. Najbardziej widocznym symbolem tej współpracy stał się ogromny neon, który zawisł na budynku.
bb
Oceń artykuł:
18 42
Ustawa o której piszesz dotyczyłaby podmiotów zarejestrowanych w RP, działających na podstawie licencji.
Fatalnie kolega przestrzelił z tym komentarzem.
Nie popieram żadnej opcji politycznej, zostawiam to ludziom takim jak wy :)
Banialuki opowiadasz.