Okiem eksperta. Ubezpieczenie za granicą bez złudzeń. Co daje EKUZ, a czego nie obejmuje?
Wśród polskich turystów planujących wyjazdy zagraniczne wciąż dominuje przekonanie, że posiadanie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) jest równoznaczne z posiadaniem pełnej ochrony medycznej. To jedno z najbardziej kosztownych nieporozumień w planowaniu podróży. Choć karta wydawana przez NFZ jest nieocenionym narzędziem ułatwiającym dostęp do publicznej służby zdrowia, w specyficznych warunkach ochrona może okazać się niewystarczająca.
Mechanizm działania EKUZ
Aby zrozumieć, dlaczego EKUZ może zawieść w krytycznym momencie, należy najpierw zdefiniować jej zakres. Karta ta potwierdza prawo pacjenta do korzystania z publicznego systemu opieki zdrowotnej w krajach Unii Europejskiej oraz EFTA na takich samych zasadach, na jakich korzystają z niego obywatele danego państwa. Z mojego punktu widzenia, jako eksperta Certis Ubezpieczenia, to właśnie sformułowanie „na tych samych zasadach” stanowi największe ryzyko. Wiele państw europejskich stosuje systemy współpłacenia za usługi medyczne, które w Polsce są bezpłatne. Jeśli obywatel Austrii, Włoch czy Słowacji płaci za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu, pobyt w szpitalu lub zakup leków określony ryczałt (tzw. co-payment), polski turysta z kartą EKUZ zostanie obciążony taką samą kwotą. Bez dodatkowej polisy turystycznej koszty te nie podlegają refundacji przez NFZ.
Gdzie kończy się EKUZ, a zaczyna dług?
Analizując statystyki szkód zagranicznych, wyodrębniliśmy trzy obszary, w których brak komercyjnego ubezpieczenia generuje najwyższe ryzyko finansowe.
1. Finansowe koszty ratownictwa górskiego i lotniczego
To obszar, w którym dochodzi do największych katastrof finansowych. W Polsce przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że praca GOPR czy TOPR jest finansowana z budżetu państwa. Za granicą często sytuacja wygląda inaczej.
• Austria i Słowacja: W tych krajach koszty akcji ratowniczej (poszukiwanie, udzielenie pomocy na stoku, transport do doliny) są w 100% płatne przez poszkodowanego.
• Transport śmigłowcem: Użycie helikoptera medycznego to koszt rzędu 4 000 – 8 000 euro. Karta EKUZ nie pokrywa tych wydatków, ponieważ są jest uznawane za standardową usługę medyczną w ramach publicznego koszyka świadczeń. Bez polisy turystycznej rachunek za transport ze stoku trafia bezpośrednio do pacjenta.
Sektor prywatny - dominacja w kurortach wypoczynkowych
W rejonach turystycznych i w pobliżu tras narciarskich większość punktów medycznych to kliniki prywatne. Działają one tam, gdzie zapotrzebowanie na szybką pomoc jest największe. W sytuacji wypadku pacjent może trafić właśnie do takiej kliniki. Bez ubezpieczenia komercyjnego musi pokryć koszty diagnostyki i zabiegów z własnej kieszeni, a stawki w takich miejscach są wielokrotnie wyższe niż w systemie publicznym.
Powrót do kraju
To najmniej doceniane ryzyko. NFZ w ramach EKUZ niemal nigdy nie pokrywa kosztów transportu medycznego do Polski.
• Jeśli stan zdrowia po wypadku uniemożliwia powrót standardowym środkiem transportu (np. konieczność transportu w pozycji leżącej, asysta lekarza, specjalistyczny ambulans), koszty mogą sięgać od 15 000 do nawet 60 000 złotych. Brak odpowiedniej polisy oznacza, że rodzina poszkodowanego musi zorganizować te środki w trybie natychmiastowym.
Jak zarządzamy ryzykiem w multiagencji?
Zarządzanie ryzykiem w podróży nie powinno być loterią. Największy stres nie pojawia się w momencie urazu, ale kilka tygodni później, gdy do domu przychodzi wezwanie do zapłaty opiewające na kwotę przewyższającą wartość samochodu, którym klient pojechał na wakacje. Naszą rolą jest uświadomienie, że EKUZ to ważny, ale wciąż pierwszy krok. Profesjonalna i odpowiednio dopasowana polisa turystyczna to kompletny system bezpieczeństwa, ponieważ koszty opieki w krajach egzotycznych i poza Europą, a także powrót z nich potrafią sięgać setek tysięcy złotych.
Inwestycja w spokój
Koszt rozszerzonego ubezpieczenia turystycznego to w skali całego wyjazdu niewielki wydatek, który jednak decyduje o bezpieczeństwie finansowym. Przed zamknięciem drzwi i ruszeniem w drogę warto zadać sobie pytanie: czy stać mnie na oszczędzanie na bezpieczeństwie?
Oceń artykuł:
5 2

