72 oskarżonych i 160 mln zł „wypranych” pieniędzy. Bielska prokuratura kończy gigantyczne śledztwo
To była jedna z najbardziej skomplikowanych i zakrojonych na najszerszą skalę operacji wymierzonych w podziemie hazardowe w Polsce. Prokuratura w Bielsku-Białej postawiła „kropkę nad i” w wieloletnim śledztwie, kierując do sądu kolejny, potężny akt oskarżenia. Tym razem na ławie oskarżonych zasiądzie aż 72 osób.
Śledczy nie mają wątpliwości, że rozbita struktura przez dekadę omijała prawo, czerpiąc gigantyczne zyski z nielegalnych automatów do gier. Mechanizm działania grupy był precyzyjnie zaplanowany i realizowany na terenie całego kraju w latach 2010-2020. Przestępczy proceder opierał się na organizowaniu gier hazardowych bez wymaganych koncesji i zezwoleń, a następnie praniu brudnych pieniędzy z tego źródła.
Skala działalności szokuje nawet doświadczonych śledczych, bo wyliczona kwota korzyści majątkowych osiągniętych przez grupę sięga blisko 160 milionów złotych. Podczas wielowątkowego śledztwa organy ścigania uderzyły w samą infrastrukturę hazardowego biznesu, zatrzymując ich członków.
W ramach wykonanych czynności procesowych zabezpieczono łącznie 2191 automatów do gier. W samych urządzeniach oraz w punktach, gdzie były wystawiane, funkcjonariusze znaleźli gotówkę w kwocie przekraczającej 1,3 miliona złotych oraz tysiąc euro. To jednak tylko ułamek zabezpieczonego majątku, bo prokuratorzy wydali postanowienia o blokadzie mienia oskarżonych na łączną sumę ponad 40 mln zł.
Skierowanie w ostatnich dniach kolejnego aktu oskarżenia przeciwko 72 osobom to drugi etap finału tej sprawy. Przypomnijmy, że w marcu ub. roku do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej wpłynął akt oskarżenia przeciwko 12 osobom, którym zarzucono kierowanie tą samą grupą przestępczą. Wówczas na ławie oskarżonych zasiedli liderzy, w tym domniemany mózg całej operacji - Wojciech T.
Obecny akt oskarżenia dotyczy pozostałych członków struktury tzw. mafii hazardowej, którzy wykonywali różne zadania operacyjne i dbali o ciągłość nielegalnego biznesu w różnych województwach w kraju.
- Oskarżonym, wobec których Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej skierowała akty oskarżenia, grożą między innymi surowe kary pozbawienia wolności w łącznym wymiarze do 20 lat pozbawienia wolności, a także wielomilionowe kary grzywien i orzeczenie przepadku korzyści majątkowych osiągniętych z przestępstwa - mówi Małgorzata Moś-Brachowska, rzecznik prasowa bielskiej prokuratury.
bak
Oceń artykuł:
36 3