Z ponad rocznym opóźnieniem zakończona została budowa nowego sektora składowiska śmieci w Lipniku. Zakład Gospodarki Odpadami za opóźnienia naliczył wykonawcy około 3 miliony złotych kar. Sprawa trafiła na salę sądową.

Budowa trzeciego sektora składowiska o powierzchni blisko czterech hektarów ruszyła wiosną 2024 roku. W przetargu złożono trzy oferty, a spółka wybrała najtańszą z nich na kwotę blisko 17,1 mln zł. Zgodnie z pierwotną umową, inwestycja powinna zostać oddana w ciągu 8 miesięcy, czyli końcem 2024 roku.

Poprzedni zarząd spółki trzykrotnie zgadzał się na przesunięcie daty końcowej realizacji inwestycji, przystając na argumenty wykonawcy, który uzasadniał opóźnienie warunkami pogodowymi czy zmianami w projekcie. Sytuacja uległa zmianie przy kolejnym wniosku o przedłużenie terminy wykonania prac.

Obecne władze ZGO uznały, że kolejne wniosku o aneksowanie terminy składane przez firmę są nieuzasadnione. Zgodnie z postanowieniami kontraktu, we wrześniu ub. roku rozpoczęto naliczenia kar umownych. Ich suma do momentu zakończenia prac budowlanych urosła do kwoty niewiele ponad 3 milionów złotych. W obliczu wielomilionowych roszczeń wykonawca zdecydował się na drogę sądową.

Firma wystąpiła do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia mającego polegać na ustaleniu nieistnienia wierzytelności spółki z tytułu kar umownych. Wykonawca domagał się ustanowienia zakazu składania przez ZGO oświadczeń o potrąceniu tych kwot z wynagrodzenia i zagrożenia spółce nakazem zapłaty miliona złotych w przypadku naruszenia tych obowiązków.

Sąd postanowieniem odrzucił wniosek wykonawcy o zabezpieczenie. Orzeczenie to zostało zaskarżone do Sądu Apelacyjnego w Katowicach, który do dziś nie wydał jeszcze rozstrzygnięcia w tej sprawie.

Opóźnienie w oddaniu sektora, który docelowo ma pomieścić 250 tys. m3 odpadów, uderzyło bezpośrednio w system finansowy gospodarki odpadami w mieście. Brak możliwości składowania balastu na własnym terenie wymusił wywóz śmieci do innych instalacji w Polsce. ZGO kilkukrotnie ogłaszała postępowania na wyłonienie podmiotu, który przyjmie śmieci z Bielska-Białej, co kosztowało spółkę kilka milionów złotych.

bak