Poseł z Bielska-Białej u boku byłego premiera. Kaczyński miał ostrzegać przed takim ruchem
Były premier Mateusz Morawiecki potwierdził powołanie do życia stowarzyszenia Rozwój Plus. W gronie czterdziestu członków założycieli znalazł się poseł Grzegorz Puda - dowiedział się nasz portal. Tymczasem prezes Jarosław Kaczyński miał grozić, że kto dołączy do byłego premiera nie znajdzie się na listach wyborczych.
Inicjatywa byłego premiera jest skierowana do osób o poglądach prawicowych, które nie odnajdują w pełni swojego miejsca w obecnych strukturach PiS. Projekt, przedstawiany jako płaszczyzna dialogu dla społeczników i przedsiębiorców, zyskał już pierwsze konkretne wsparcie parlamentarne.
W gronie około 40 członków założycieli znalazł się były bielski radny, a od 2015 roku poseł Grzegorz Puda. - Potwierdzam - przekazał naszej redakcji parlamentarzysta z Bielska-Białej. Były minister funduszy i polityki regionalnej, uchodzi za jedengo z najbliższych współpracowników Mateusza Morawieckiego.
Powstanie Rozwoju Plus nie przeszło bez echa w centrali PiS. Choć inicjatorzy przekonują o chęci budowania szerokiego zaplecza eksperckiego i społecznego, część kierownictwa partii patrzy na te działania z dużym dystansem. Pojawiają się głosy sugerujące, że nowa inicjatywa może zostać odebrana jako próba tworzenia wewnętrznej frakcji lub nawet budowania fundamentów pod odrębną formację polityczną.
W kuluarach mówi się o zaniepokojeniu prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a nieoficjalne doniesienia wskazują nawet na możliwe konsekwencje dla tych polityków, którzy zdecydują się na jawną współpracę ze stowarzyszeniem. Były premier argumentuje, że stowarzyszenie jest odpowiedzią na realne potrzeby ludzi, którzy chcą wspierać rozwój gospodarczy i społeczny kraju, ale dystansują się od partyjnych doktryn.
bak
Oceń artykuł:
34 28