W dzisiejszych czasach powroty do korzeni stały się niezwykle modne, a Bielsko-Biała - jako pierwsza Polska Stolica Kultury - idealnie wpisuje się w ten trend. Po dwóch dekadach nieobecności na mapę miasta powraca kultowa Patria, ale w zupełnie nowej odsłonie. „Nova Patria” autorski pomysł Natashy Pavluchenko, który łączy światowej klasy modę z szacunkiem do historii i XIX-wiecznej architektury. W czwartek podczas konferencji prasowej mówili o tym jej twórcy. Po weekendzie ruszy kawiarnia.


Lucek Cykarski/Bielskie Centrum Kultury

Kamienica u zbiegu ul. Wzgórze i 3 Maja w Bielsku-Białej, w której działała Cafe de l'Europe, a później Patria, przez lata czekała na swój moment. Dziś to miejsce znów otwiera swoje podwoje, oferując mieszkańcom i turystom unikalne połączenie pracowni artystycznej, centrum kultury oraz przestrzeni spotkań.

Połączenie nowoczesności z tradycją

Reaktywacja tego miejsca nie byłaby możliwa bez współpracy z samorządem. Budynek dawnej Patrii należy do zasobów Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, a samorząd w pewnym zakresie włączył się w proces przywracania obiektu do użytku, dbając o jego stan techniczny i podstawową infrastrukturę.

- Budynek jest miejski, natomiast Natasha Pavluchenko jest aktualnie dyrektorem artystycznym NovaPatrii, a firma Grzegorza Szybowicza administruje najem całego obiektu. Dzierżawcy samodzielnie zajęli się odświeżeniem wnętrza. Bodajże w zeszłym roku w tej części wymienione zostały okna. Dbamy o majątek gminy, a efekt prac porządkowych czy malowania to zasługa pani dyrektor, która zrealizowała to w poczuciu ewolucji, a nie rewolucji. Sądzę, że miejsce rozwija się bardzo dobrze i nawet jeśli coś jeszcze z sufitu odstaje, to tylko dodaje mu uroku - komentuje Adam Ruśniak, wiceprezydent Bielska-Białej.

Dla wybitnej projektantki mody i kostiumografki, wejście do tych wnętrz było impulsem do działania. Natasha Pavluchenko przyznaje, że widok zakurzonych fresków od razu wywołał w niej chęć przywrócenia im dawnej chwały. Proces ten trwał zaledwie dwa miesiące, a nowi najemcy wykonali prace porządkowe i aranżacyjne bez zewnętrznego finansowania, posiłkując się wsparciem ZGM przy usuwaniu awarii.

Nawiązanie do dziedzictwa tego miejsca

- Zachowaliśmy poprzednią nazwę, bo ludzie pamiętają kultową Patrię. Dołożyliśmy jednak coś swojego i tak powstała Nova. Zależy mi na tym, aby pielęgnować kulturę tańca, picia kawy i mody. To idealna przestrzeń, w której drzemie duch przeszłości, ale otwarty na nowoczesne rozwiązania - wyjaśnia Natasha Pavluchenko.

Nova Patria to przestrzeń wielowymiarowa. W części kawiarnianej, utrzymanej w klimacie dawnej epoki, będzie można napić się kawy podziwiając XIX-wieczne malowidła. Wyposażenie wnętrz nie jest przypadkowe - wszystkie meble i detale były kompletowane tygodniami w antykwariatach w całej Polsce.

To jednak nie wszystko, bo serce obiektu stanowi atelier projektantki. To tu powstają kolekcje, które podbijają światowe wybiegi, a szyte są przez najlepsze krawcowe z Podbeskidzia. Artystka od ponad 11 lat prezentuje swoje kolekcje podczas największych fashion weeków m.in. we Włoszech, gdzie w 2024 jej kolekcja inspirowana Bielskiem-Białą została okrzyknięta odkryciem Alta Roma. Nic dziwnego, że współpracę z NovaPatrią zapowiedziały już międzynarodowe agencje oraz takie tytuły, jak Vogue.

Wiceprezydent Adam Ruśniak podkreśla wagę tego punktu na kulturalnej mapie miasta, szczególnie w roku 2026. - Natasza ze swoim pomysłem spadła nam z nieba. Z jednej strony mamy tu piękną modę, z drugiej udostępnienie miejsca innym artystom. Pojawi się taniec, teatr, muzyka i sztuki wizualne. Spodziewamy się dużego zainteresowania zarówno ze strony Bielszczan, jak i turystów - dodaje wiceprezydent.

Tango i kawa w zabytkowych wnętrzach

W reaktywowanej Patrii duży nacisk kładziony będzie na kulturę tańca. Jeszcze przed oficjalnym otwarciem odbyły się tam wieczory z tangiem oraz swingiem, a w planach jest uruchomienie profesjonalnej szkoły tańca. - Zależy mi też bardzo na tym, aby razem z Michałem Shevchenko stworzyć tu szkołę tańca. Poprzez tego typu działania chcemy pokazać ludziom, że istnieją miejsca, w których można się świetnie bawić. Tego typu wydarzenia zjednoczą wiele pokoleń - przekonuje artystka pochodząca z Białorusi.

Dlatego w Novej Patrii na pewno pojawi się tango, swing, a także lekcje walca. - Uważam, że każdy powinien tańczyć, bo pochodzę właśnie z takiej rodziny z bardzo tradycyjnym i klasycznym wychowaniem, gdzie taniec był obowiązkowym punktem w procesie wychowawczo-edukacyjnym - dodała nasza rozmówczyni.

Oficjalne otwarcie zaplanowano w najbliższy piątek. Na gości czekać będą nie tylko odrestaurowane wnętrza, ale również niespodzianki artystyczne, w tym koncert przygotowany specjalnie na tę okazję. Od poniedziałku w Novej Patrii dostępna dla wszystkich będzie kawiarnia czynna codziennie od godziny 8.15.

Małgorzata Irena Skórska
[email protected]