Młody chłopak, który doznał groźnie wyglądającego urazu po upadku na rowerze, opuścił już Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach-Ligocie. Według nieoficjalnych doniesień, dziecko miało ranę szarpaną uda w okolicy pachwiny.

W sobotnie popołudnie w rejonie ul. Kościelnej w Buczkowicach doszło do groźnego wypadku 11-latka. Do zdarzenia doszło podczas jazdy na rowerze w rejonie, gdzie znajdują się liczne nielegalne przeszkody terenowe. Na miejscu interweniowało pogotowie ratunkowe, dwa zastępy straży i śmigłowiec LPR.

Po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i lądowania śmigłowca chłopiec został przetransportowany do kliniki w Katowicach. - 11-latek po upadku na rowerze, z raną od kierownicy w okolicach uda, został przetransportowany śmigłowcem do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach-Ligocie - przekazała Justyna Sochacka, rzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Według nieoficjalnych doniesień, dziecko miało ranę szarpaną uda w okolicy pachwiny, w pobliżu tętnicy udowej.

Jak przekazał nam rzecznik GCZD w Katowicach, 11-latek został przyjęty do kliniki w sobotni wieczór i pozostawał pod obserwacją lekarzy. Opuścił już placówkę i dochodzi do zdrowia w domu.

Choć tym razem wszystko zakończyło się szczęśliwie, zdarzenie powinno być sygnałem ostrzegawczym dla dzieci korzystających z leśnych tras, które mogą stanowić realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Warto realnie oceniać swoje umiejętności i zadbać o bezpieczeństwo. 3 czerwca zaczną obowiązywać przepisy, które nakładają obowiazek jeżdżenia w kasku przez osoby, które nie ukończyły 16. roku życia.

pbk