MZK podpisał z koncernem Orlen umową na dostawę paliwa wodorowego, które napędzi zeroemisyjne pojazdy. Kontrakt będzie obowiązywał przez najbliższe dwa lata i stanowi fundament dla nadchodzącej rewolucji taborowej w naszym mieście.

W ramach porozumienia do Bielska-Białej trafi około 180 ton wodoru, a wartość całego zamówienia opiewa na kwotę niespełna 10 mln złotych. Dostarczane paliwo musi spełniać rygorystyczne normy wodoru niskoemisyjnego lub odnawialnego. Głównym punktem tankowania nowych pojazdów stanie się powstająca właśnie stacja przy ul. Bystrzańskiej w Bielsku-Białej. Do czasu jej pełnego uruchomienia, dostawca zapewni możliwość korzystania z mobilnego punktu tankowania, co zagwarantuje ciągłość pracy floty.

Michał Gąsior z MZK, tłumaczy, że autobus wodorowy to w rzeczywistości pojazd elektryczny, który zamiast dużych akumulatorów korzysta z ogniw wytwarzających prąd na bieżąco. W wyniku reakcji wodoru z tlenem powstaje energia napędzająca silnik, a jedynym produktem ubocznym jest czysta para wodna.

Rozwiązanie to łączy zalety ekologii z praktycznością, oferując krótki czas tankowania i zasięg pozwalający na pracę przez cały dzień bez konieczności zjazdu do bazy. Podpisanie umowy z Orlenem to element szerszej strategii transformacji, którą bielski przewoźnik realizuje pod hasłem „Misja bez emisji”.

Do końca tego roku tabor MZK powiększy się łącznie o 38 nowych autobusów o różnych napędach. Pierwsze osiem pojazdów niskoemisyjnych wyjechało na trasy już na przełomie ubiegłego i tego roku.

Równolegle w mieście rozwija się infrastruktura do ładowania pojazdów elektrycznych.  Na debiut „wodorowców” Bielszczanie nie będą musieli długo czekać. Sześć nowoczesnych jednostek wyprodukowanych przez firmę Solaris pojawi się na bielskich ulicach już w trzecim kwartale tego roku.

bb