Kioski grozy w centrum miasta. Czy straszące pustostany wreszcie znikną z Bielska-Białej? - foto
Niegdyś tętniły życiem, będąc punktem obowiązkowym dla każdego, kto szukał świeżej prasy, biletu czy drobnych zakupów. Dziś dawne kioski Ruchu szpecą otoczenie w kilku kluczowych punktach Bielska-Białej. Czy miasto ma jakikolwiek plan na ich zagospodarowanie, a jeśli nie, to może pora w końcu je usunąć?
Kioski przez wiele lat były bardzo popularnymi punktami. Można było w nich kupić gazety, drobną chemię, artykuły spożywcze czy bilety autobusowe. Aktualnie przeszły one w zapomnienie, a tylko przy nielicznych przystankach bilety komunikacji miejskiej można zakupić w specjalnych automatach. Temat zniszczonych kiosków wraca co jakiś czas. Po raz kolejny w interpelacji do władz miasta podniósł go radny Roman Matyja.
- Kilka lat temu miasto poniosło nakłady finansowe na zakup i instalację obiektów. Obecny stan ich wykorzystania budzi jednak uzasadnione wątpliwości. Z dostępnych informacji wynika, że jedynie kiosk przy przystanku „Hotel Prezydent" jest wykorzystywany, natomiast pozostałe są niezagospodarowane, ulegają stopniowej degradacji oraz negatywnie wpływają na estetykę przestrzeni publicznej - pisze radny i zadaje pytania m.in. o przyczyny niewykorzystywania pustostanów, ponoszonych za nie kosztów i plany dalszego zagospodarowania kiosków. To kolejny raz, kiedy radny zwraca uwagę na ten problem.
We wcześniejszej odpowiedzi z Ratusza mogliśmy przeczytać, że pracownicy gospodarki miejskiej podejmowali próby zainteresowania obiektami prywatne podmioty handlowe, a także proponowane były one Radom Osiedli w celu użyczenia na cele statutowe. Brak zainteresowania miał oznaczać rozważenie sprzedaży kiosków, jednak do tej pory w kilku miejscach centrum miasta stanowią one wstydliwy problem.
Zgodnie z przepisami prezydent miasta ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi na interpelację.
pbk
Oceń artykuł:
34 4
tutaj rządzą obs*czymury i miasto nie ma na to wpływu.