Przemalowali go i chcieli wysłać do Afryki. Kluczowy ślad wpadł w ręce bielskich pograniczników - foto
Bielscy pogranicznicy odzyskali ciągnik siodłowy, który został skradziony na terenie kraju. Maszyna znajdowała się już tysiące kilometrów od Bielska-Białej. Z przebitymi numerami oraz przemalowaną kabiną czekała na transport do Maroka.
Cała operacja swój początek miała w stolicy Podbeskidzia, gdzie miejscowi funkcjonariusze wpadli na trop utraconego mienia. Z ich ustaleń wynikało, że ciężarówka znajduje się na terytorium Królestwa Hiszpanii. Informacja ta uruchomiła natychmiastową lawinę działań na szczeblu międzynarodowym.
W sprawę zaangażowano zarząd operacyjno-śledczy Komendy Głównej oraz skontaktowano się z ambasadą w Madrycie, co pozwoliło na błyskawiczne nawiązanie współpracy z hiszpańską policją. Dzięki wspólnym działaniom z funkcjonariuszami Policia Nacional, skradziony pojazd udało się zlokalizować w rejonie portu Isla Verde. Lokalizacja ta jednoznacznie wskazywała, że ładunek zmierza do Afryki Północnej.
Gdyby nie szybka reakcja mundurowych, ciągnik prawdopodobnie bezpowrotnie opuściłby kontynent europejski. Po zabezpieczeniu maszyny okazało się, że złodzieje zadbali o liczne szczegóły, które miały utrudnić jej identyfikację. Kabina kierowcy została przemalowana, a numery VIN przebito, aby pasowały do sfałszowanej dokumentacji. Szacunkowa wartość odzyskanego mienia wynosi około 173 tysiące złotych.
bb
Oceń artykuł:
58 2