Znalazł kartę i chciał zapłacić nią za tanie wino. Teraz grozi mu pięć lat więzienia - foto
Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, a w tym przypadku - do policyjnej celi. Przekonał się o tym 49-latek, który w jednym ze sklepów w Czechowicach-Dziedzicach postanowił sprawdzić, czy znaleziona karta płatnicza jest wciąż aktywna.
Do zdarzenia doszło w środę. Podejrzany chciał zapłacić za towar cudzą kartą. System odrzucił operację, bo karta została wcześniej zablokowana. Kasjerka, widząc komunikat na terminalu, zatrzymała plastikowy blankiet, o czym natychmiast poinformowała klienta. Mężczyzna nie wydawał się speszony tą sytuacją.
Zamiast uciekać, postanowił dokończyć zakupy w tradycyjny sposób. Z portfela wyciągnął gotówkę i zapłacił 7,50 zł za butelkę wina, po czym opuścił sklep. O incydencie powiadomiono funkcjonariuszy policji. Dzięki czynnościom operacyjnym sprawca został namierzony i zatrzymany jeszcze tego samego dnia.
Podczas przeszukania 49-latka okazało się, że ma on przy sobie znacznie więcej, niż tylko wspomniane wino. Policjanci ujawnili przy nim portfel z dokumentami należącymi do innej osoby. Zatrzymany w chwili interwencji znajdował się pod znacznym wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało aż 2,5 promila w wydychanym powietrzu. Gdy nieco wytrzeźwiał, próbował tłumaczyć swoje zachowanie funkcjonariuszom.
Twierdził, że próba użycia karty wynikała wyłącznie z chęci sprawdzenia, czy znalezisko „nadaje się do użytku”. Nie potrafił jednak racjonalnie wyjaśnić, dlaczego nie oddał portfela z dokumentami do biura rzeczy znalezionych lub na policję. Mężczyzna musi się teraz liczyć z surowymi konsekwencjami prawnymi.
Przywłaszczenie karty płatniczej oraz usiłowanie jej wykorzystania bez zgody właściciela jest traktowane jako poważne przestępstwo. Za taki czyn grozi kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
bb
Oceń artykuł:
19 4