Krajobraz osiedla Beskidzkiego może wkrótce ulec znaczącej zmianie, a wszystko za sprawą planów inwestora, który zamierza postawić w tej części miasta okazały blok. Jak dowiedział się portal, kilka tygodni temu do Ratusza wpłynął wniosek o wydanie pozwolenia na budowę 11-piętrowego wieżowca, w którym zaplanowano m.in. około 130 mieszkań oraz dwupoziomowy parking podziemny. Równocześnie inwestor jest gotów sprzedać teren wraz z pozwoleniami za kwotę około 10 mln zł.

Wniosek dotyczący pozwolenia na budowę wielorodzinnego gmachu został złożony początkiem marca. Wieżowiec ma stanąć u zbiegu u. Babiogórskiej i Goleszowskiej w Bielsku-Białej. Działka o powierzchni niespełna pół hektara została sprzedana przez spółkę Aqua w 2023 roku za kwotę ponad 2,7 mln zł.

Inwestorem jest znany lokalny biznesmen

Teren ten charakteryzuje się nieregularnym kształtem i specyficznym ukształtowaniem, gdyż w jego centralnej części znajduje się kilkumetrowy nasyp skrywający trzy potężne, żelbetowe zbiorniki wodne. W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się hydrofornia, a nieco dalej dominują znane mieszkańcom wieżowce z wielkiej płyty wybudowane w latach 70., przedszkole ze szkołą oraz punkty handlowo-usługowe.

Wniosek o wydanie pozwolenia złożył właściciel gruntu - bielska spółka Meat-Pros, kontrolowana przez Krzysztofa Bąka. To postać doskonale znana w Bielsku-Białej, nie tylko jako właściciel Dworku New Restaurant, ale przede wszystkim jako wspólnil zaangażowany w ogromny projekt na Sarnim Stoku. Tam, wspólnie z Sobiesławem Zasadą, planuje budowę osiedla liczącego 22 budynki i blisko 1200 lokali.

Inwestycja na osiedlu Beskidzkim wydaje się być kolejnym krokiem w szeroko zakrojonej działalności biznesmena. Z dokumentacji, do której udało nam się dotrzeć, wyłania się obraz wieżowca z ponad 8,2 tys. mkw powierzchni użytkowej mieszkań, a cała kubatura budynku przekroczy 50 tys. m3.

Zgodnie z planem, mieszkańcy mają mieć do dyspozycji 197 miejsc postojowych, z czego większość zostanie ukryta w dwóch poziomach garaży podziemnych. Wizualizacje projektu przedstawiają czarno-białą elewację, która stylistycznie będzie mocno kontrastować z estetyką sąsiedniej, wysokiej zabudowy.

Teren można kupić za 10 milionów złotych

Mimo zaawansowanych formalności, przyszłość samej budowy stoi pod znakiem zapytania. Działka wraz z uzyskanymi warunkami zabudowy od pewnego czasu widnieje w ofertach sprzedaży lokalnego biura nieruchomości. Cena wywoławcza to 9,99 mln zł, co stanowi niemal czterokrotne przebicie w stosunku do kwoty, za którą grunt został nabyty od miejskiej spółki zaledwie trzy lata temu. Uzyskanie prawomocnego pozwolenia na budowę to dokument, który dodatkowo podnosi atrakcyjność i cenę nieruchomości.

Można więc podejrzewać, że obecne działania obliczone są na maksymalizację zysku przy ewentualnej sprzedaży terenu. Z drugiej strony, lokalizacja jest niezwykle atrakcyjna dla potencjalnych mieszkańców ze względu na pełną infrastrukturę i bliskość punktów usługowych, co cechuje dawne osiedla z wielkiej płyty.

Obecnie wniosek inwestora jest analizowany przez urzędników. Jeśli projekt okaże się zgodny z wydaną wcześniej decyzją o warunkach zabudowy, Ratusza będzie zobowiązany do wydania pozwolenia na budowę.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]