Budowę dwóch obiecywanych od lat wielopoziomowych parkingów planuje miasto Bielsko-Biała. Urzędnicy mają sprytny plan skąd wziąć na to pieniądze. Parkingi miałyby kondygnacje podziemne, zamiast nadziemnych i byłyby miejscem ukrycia ludności na wypadek wojny lub stanu klęski żywiołowej. Szacowany koszt dwóch inwestycji to ponad 80 milionów złotych, a w idealnym scenariuszu budżet państwa sfinansowałby ponad 90 proc. kosztów - o tyle dotacji ubiega się Ratusz.

W połowie lutego urzędnicy złożyli dwa wnioski, które rozpatrywać będą służby wojewody. Łącznie do rozdysponowania jest ponad 500 mln zł. – Biorąc pod uwagę skalę wydatków, województwo śląskie znalazło się wśród regionów, które przeznaczyły na ten cel najwięcej środków - mówił wojewoda Marek Wójcik. W tegorocznym rozdaniu priorytetem będzie przeznaczenie funduszy na obiekty zbiorowej ochrony.

Plany od lat nie doczekały się realizacji

Miasto chce skorzystać z tego faktu i odkurzyło plany budowy dwóch wielopoziomowych parkingów. Mówił o nich przed laty jeszcze prezydent Jacek Krywult. Jeden z parkingów zapowiadany był w pobliżu Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej, drugi - a właściwie to dwa kolejne - po obu stronach ulicy Lwowskiej.

Cztery lata temu dla tej drugiej lokalizacji przygotowano projekt i uzyskano pozwolenie na budowę. Na tyłach Beskidzkiego Centrum Onkologii-Szpitala Miejskiego planowano wzniesienie pięciokondygnacyjnego parkingu na ok. 320 pojazdów oraz liczącego ponad 50 miejsc parkingu terenowego od strony ulicy Krakowskiej. Oba parkingi miał połączyć podziemny tunel. Projekt od lat kurzy się w szufladach, bo brakuje funduszy na jego realizację. Według kalkulacji sprzed kilku lat budowa, miała kosztować 47 mln zł.

Kluczem do realizacji obiecywanych od ponad dekady inwestycji ma być rządowy Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. MZD złożył już stosowne wnioski do wojewody śląskiego, a urzędnicy postawili na koncepcję obiektów „podwójnego przeznaczenia” Oznacza to, że w czasie pokoju parkingi będą służyć kierowcom, a w sytuacjach zagrożenia błyskawicznie zamienią się w miejsca ukrycia dla ludności.

Pierwszy z projektów dotyczy schrono-parkingu przy Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej, gdzie od lat działa parking terenowy. Ambitny plan urzędników zakłada powstanie obiektu z dwiema kondygnacjami podziemnymi, które pomieszczą około 150 samochodów oraz kondygnacji naziemnej na kolejnych 70 aut.

Miejsce schronienia dla pacjentów BCO-SM

Najważniejsza jest jednak funkcja ochronna – podziemia na wypadek konfliktu zbrojnego mają stać się obiektem zbiorowej ochrony dla ok. 3,2 tys. osób, a w centrum Bielska-Białej obecnie brakuje takich miejsc. Inwestycje wstępnie oszacowano na 36,8 mln zł, a miasto planuje, by 34,5 mln zł pokryła dotacja.

Jeszcze większy rozmach ma inwestycja w rejonie ulicy Lwowskiej i Krakowskiej. MZD nie wycofuje się z planów dwóch parkingów – na tyłach BCO-SM zaplanowano dwie kondygnacje podziemne na 155 miejsc postojowych, a po drugiej stronie parking terenowy na 54 miejsca. Oba połączy podziemny tunel. W tym przypadku podziemia mają zapewnić bezpieczeństwo rekordowej liczbie blisko 4,3 tys. osób i stanowić bardzo potrzebne miejsce ukrycia dla pacjentów oraz personelu pobliskiego szpitala onkologicznego.

Szacunkowy koszt budowy parkingu „podwójnego zastosowania” w tym miejscu, to 49,2 mln zł, a miasto chce pozyskać 44,5 mln zł. Decyzja o rozdysponowaniu środków rządowych zapadnie w najbliższych miesiącach.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]