Tradycja, woda i wielkie emocje! Śmiergustnicy nie oszczędzili panien w Wilamowicach - foto
Lany Poniedziałek w Wilamowicach od dekad stanowi jeden z najbardziej widowiskowych elementów świątecznego krajobrazu regionu. Choć poranne prognozy pogody budziły niepokój, ciemne chmury ustąpiły miejsca intensywnemu słońcu.
Wszystko potoczyło się zgodnie z wieloletnim rytuałem. Już od świtu Wilamowice wypełniły radosne okrzyki i dźwięki instrumentów, obwieszczające nadejście Śmiergustników. Młodzi mężczyźni, odziani w kostiumy z wielobarwnych frędzli, stanowili centralny punkt widowiska. Ich stroje prezentowały się wręcz zjawiskowo, tworząc dynamiczną mozaikę barw, która kontrastowała z architekturą centrum Wilamowic.
Od ranka na ulicach Wilamowic woda lała się strumieniami. Lokalna tradycja pozostaje niezmienna od pokoleń i nie zna wyjątków - każda panna, która pojawiła się w zasięgu wzroku barwnych grup, musiała liczyć się z solidną kąpielą. W użyciu były zarówno klasyczne wiadra, jak i bardziej współczesne akcesoria do oblewania, jednak mimo hektolitrów zimnej wody, na twarzach dziewcząt dominował szeroki uśmiech.
Zgodnie z tradycją, solidne przemoczenie w tym dniu traktowane jest jako dobra wróżba i zapowiedź pomyślności. Rosnąca popularność Śmiergustów to m.in. efekt zeszłorocznego rozgłosu w ogólnopolskich mediach, kiedy to wilamowska grupa uświetniła teledysk popularnego zespołu muzycznego.
Na rynku nie brakowało reporterów oraz ekip telewizyjnych. Mimo medialnego zainteresowania, wydarzenie zachowało swój kameralny, wspólnotowy charakter. W gwarze świętującego tłumu regularnie dawało się usłyszeć unikatowe brzmienie języka wilamowskiego. To właśnie wymysorys oraz obecność starszych Wilamowianek w tradycyjnych strojach nadają obchodom autentyczności, której nie da się podrobić.
pw
Oceń artykuł:
29 14








