Popularna trasa utraci status drogi krajowej. Resort infrastruktury nie zostawia złudzeń
Kierowcy muszą przygotować się na zmiany w hierarchii drogowej regionu. Resort Infrastruktury potwierdził, że po oddaniu nowej S1 obecny odcinek krajowej „jedynki” straci swój status. Jej utrzymanie spadnie na barki marszałka, a przykład stanu starej drogi do Cieszyna może budzić uzasadniony niepokój wśród kierowców.
Gotowe są dwa z czterech odcinków budowanej S1 z Bielska-Białej do Mysłowic. Niedawno udostępniono do ruchu odcinek bieruński, a zakończenie prac planowane jest w połowie roku. Do końca 2027 roku zrealizowany zostanie odcinek do Mysłowic i wówczas cała nowa S1, licząca blisko 40 km będzie gotowa.
W odpowiedzi na interpelację poselską, złożoną m.in. przez posła Macieja Tomczykiewicza, resort infrastruktury jasno określił przyszłość DK1 łączącej Tychy z Bielskiem-Białą. Z chwilą uruchomienia całego, odcinka S1 na trasie Kosztowy – Hałcnów, fragment DK1 zostanie pozbawiony kategorii drogi krajowej.
Zgodnie z przepisami ustawy o drogach publicznych, odcinek ten zostanie automatycznie przekwalifikowany na drogę wojewódzką. Ministerstwo argumentuje, że jest to standardowa procedura stosowana od lat w przypadku budowy nowych tras szybkiego ruchu i ustawa nie przewiduje w tej kwestii wyjątków.
Docelowo droga ekspresowa S1 ma przejąć funkcję międzynarodową i międzyregionalną, obsługując główny ruch tranzytowy. Natomiast dotychczasowa DK1, już jako droga wojewódzka, ma służyć obsłudze ruchu regionalnego oraz lokalnego, stanowiąc równoległą alternatywę dla trasy ekspresowej.
W interpelacji pojawiła się propozycja, aby DK1 włączyć do DK86, która kończy się w Tychach. Ministerstwo odrzuciło ten postulat, twierdząc, że takie rozwiązanie nie ma uzasadnienia w obecnym systemie. Zdaniem resortu, aktualny projekt, w którym to droga wojewódzka zapewnia dostępność komunikacyjną wewnątrz regionu, jest ukształtowany prawidłowo i uwzględnia docelowe znaczenie tej infrastruktury.
Wyprowadzanie ruchu tranzytowego poza ścisłą zabudowę ma przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo oraz zredukować hałas na terenach zamieszkanych. Jednak zmiana kategorii drogi to nie tylko kwestia nazewnictwa, ale przede wszystkim finansów. Utrzymanie, remonty i odśnieżanie trasy spadną na barki województwa śląskiego. Ministerstwo wskazuje jednak na możliwe mechanizmy wsparcia, takie jak rezerwa celowa tworzona w budżecie państwa, z której środki mogą być przeznaczone między innymi na utrzymanie lub ochronę dróg publicznych. Innym instrumentem jest rezerwa ogólna, którą dysponuje Rada Ministrów.
Mimo tych zapewnień, dla regionu zmiana ta będzie ogromnym wyzwaniem organizacyjnym, biorąc pod uwagę dotychczasowe znaczenie DK1. Doświadczenia dawnej „jedynki” do Cieszyna, która po oddaniu S52 została drogą wojewódzką, budzą uzasadniony niepokój mieszkańców miejscowości położonych wzdłuż obecnej DK1. Natężenie ruchu lokalnego na starej drodze do Cieszyna wcale nie spadło na tyle, by nawierzchnia mogła przetrwać bez nakładów finansowych, o które samorządom bywa niezwykle trudno.
bak
Oceń artykuł:
16 22