W ostatnim czasie w Bielsku-Białej doszło do serii fałszywych alarmów bombowych. Zgłoszenia miały charakter kaskadowy. Służby przypominają, jak zachować się w takiej sytuacji, a każdy taki wybryk to bardzo poważne przestępstwo.

Każda informacja o podłożeniu ładunku wybuchowego traktowana jest przez policję z najwyższą powagą, uruchamiając procedury. Nawet jeśli podejrzewamy, że alarm jest fałszywy, nie wolno go ignorować.

Najważniejsze jest zachowanie spokoju oraz bezwzględne stosowanie się do poleceń personelu oraz służb mundurowych, by działania przebiegły w sposób bezpieczny. Podczas ewakuacji należy poruszać się wyznaczonymi drogami, nie zatrzymując się po rzeczy osobiste ani w celu robienia zdjęć czy filmów.

Po wyjściu z budynku należy oddalić się na bezpieczną odległość, by nie blokować wjazdu dla służb. Warto również pamiętać o czujności na co dzień. Każdy pozostawiony bez opieki pakunek w urzędzie czy galerii handlowej powinien zostać zgłoszony ochronie. Pod żadnym pozorem nie wolno go dotykać.

Wywołanie fałszywego alarmu to przestępstwo, które niesie za sobą surowe skutki. Niepotrzebne zaangażowanie słuzb sprawia, że pomoc może nie dotrzeć na czas tam, gdzie naprawdę jest potrzebna. 

Sprawca musi liczyć się odpowiedzialnością karn, a w policji działają specjalne zespołu zajmujące się namiarzem żartownisiów. Za wywołanie fałszywego alarmu grozi kara od sześciu miesięcu do 8 lat pozbawienia wolności, w warunkach recydywy kara może wzrosnąć do nawet 15 lat. Ponadto sprawca może zostać obciążony finansowo za koszty zaangażowania służb, co często opiewa na dziesiątki tysięcy złotych.

bb