Czy kilkaset metrów od granicy Bielska-Białej powstanie spalarnia padliny? Planowana inwestycja stała się w ostatnich dniach przyczyną protestu mieszkańców. Na razie sprawa utknęła w Starostwie Powiatowym, który wezwał inwestora do uzupełnienia szeregu dokumentów wynikających ze specyfiki inwestycji. We wtorek wieczorem pojawiła się informacja, że inwestor - ze względu na protesty społeczne - wycofuje się z planów, ale będzie poszukiwał nowego miejsca dla spalarni.

Inwestycja miała powstać przy ul. Rzemieślniczej w Międzyrzeczu Górnym. W poniedziałek w sołectwie doszło do spotkania z udziałem władz gminy Jasienica i powiatu bielskiego, które reprezentował zastępca wójta Tomasz Tatoń oraz członek zarządu powiatu Sławomir Masny. Przyszło na nie ponad sto osób.

Spalarnia budzi sprzeciw mieszkańców

Ludzie boją się przede wszystkim o swoje zdrowie. Mówiono o emisji metali ciężkich, dioksyn oraz lęku przed uciążliwych zapachem. Osobną kwestią jest stan środowiska, bo w pobliżu planowanej inwestycji znajduje się wiele potoków i stawów hodowlanych, a w sąsiedztwie brakuje kanalizacji. Do tego dochodzi prozaiczna, ale bolesna kwestia spadku wartości nieruchomości sąsiadujących z planowaną spalarnią.

Planowana inwestycja powstać ma na niewielkiej działce, gdzie obecnie stoi budynek gospodarczy. Inwestor wystąpił do Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej o zmianę sposobu użytkowania nieruchomości.

Zgodnie z prawem budowlanym, do wniosku inwestor powinien dołączyć opis techniczny, rysunek usytuowania budynku, oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością i kluczowe zaświadczenie o zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. W zależności od charakteru inwestycji niezbędne mogą być także ekspertyzy techniczne. Organ ma 30 dni na wniesienie sprzeciwu, a jeśli tego nie zrobi, mamy do czynienia z tzw. milczącą zgodą uprawniającą do zmiany użytkowania.

Ma uzupełnić wniosek, ale wycofa się z planów?

- Inwestor został zobowiązany do uzupełnienia szeregu dokumentów wynikających z przepisów prawa i specyfiki inwestycji - przekazała naszej redakcji Magdalena Fritz, rzecznik prasowa starostwa. Mimo ogromnego oporu społecznego, przepisy prawa budowlanego w procedurze zgłoszenia zmiany sposobu użytkowania budynku nie przewidują udziału mieszkańców czy organizacji na prawach strony.

W sporze nastąpił jednak przełom, który daje mieszkańcom pewną nadzieje. Gmina Jasienica pod koniec marca wycofał wcześniejsze zaświadczenie o zgodności inwestycji z zapisamy planu miejscowego. Urzędnicy zmienili zdanie i uznali, że sprowadzanie oraz spalanie zwłok zwierząt z zewnątrz to de facto gospodarka odpadami. A ta na tym terenie jest surowo zakazana. Padła deklaracja, ze strony władz gminy, że ta będzie wspierać mieszkańców w blokowaniu inwestycji, by chronić ład przestrzenny w sołectwie. 

Inwestor otrzymał czas do 21 kwietnia na uzupełnienie wniosku o dokumenty, który wymaga od niego starostwo. We wtorek wieczorem pojawiła się jednak informacja, że podjął decyzję o rezygnacji z planów budowy spalarni w Międzyrzeczu Górnym, nie chcąc realizować inwestycji w atmosferze konfliktu. Potwierdzeniem tych deklaracji będzie wycofanie wniosku o zmianę sposobu użytkowania nieruchomości. 

Bartłomiej Kawalec
[email protected]