Śledztwo w sprawie tragicznego wypadku lotniczego w Lipowej, w którym zginęły dwie osoby przejęła Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Śledczy wykonują obecnie czynności o charakterze międzynarodowym, by ustalić szczegóły katastrofy.

Pierwotnie śledztwo nadzorowała Prokuratura Rejonowa w Żywcu, ale ze względu na charakter oraz konieczność wykonania międzynarodowych czynności, nadzór nad śledztwem przejęła prokuratura wyższego szczebla. W ostatnich dniach skierowano Europejski Nakaz Dochodzeniowy do Republiki Czeskiej.

Decyzja ta wynika z faktu, że ultralekki samolot Zodiac CH-601, który uległ zniszczeniu w Lipowej, był zarejestrowany u naszych południowych sąsiadów. Prokuratura domaga się od czeskich organów, będących odpowiednikiem polskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego, wydania dokumentacji samolotu.

Jak informuje rzecznik bielskiej prokuratury Małgorzata Moś-Brachowska, procedura ta jest standardowym działaniem w oparciu o przepisy krajowe oraz unijne dyrektywy. Dopiero po otrzymaniu materiałów prokuratura w Bielsku-Białej będzie mogła powołać biegłego z zakresu lotnictwa cywilnego. To właśnie jego opinia ma być kluczowa dla dalszego biegu śledztwa i ewentualnych dalszych decyzji procesowych.

Dotychczasowy materiał dowodowy opiera się przede wszystkim na dwóch opiniach biegłych z zakresu medycyny sądowej. Zostały one sporządzone po przeprowadzeniu sekcji zwłok ofiar wypadku.

Do katastrofy doszło 9 września ub. roku w godzinach porannych. Z ustaleń Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych wynika, że maszyna uderzyła w pole ok. 500 m od miejsca startu (czytaj: Runął niemal pionowo na pole. Trzy minuty walki w białej pułapce i szokujące ustalenia po katastrofie).

bak

Zdjęcie: raport końcowy Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych